Archive for the ‘ La Liga ’ Category

Najbliższym rywalem: Real Sociedad

W najbliższą sobotę o godzinie 22:00 Real Madryt wyjdzie na murawę Estadio Anoeta, aby zmierzyć się z Realem Sociedad w ramach 3 kolejki Primera División. Królewscy wyjeżdżają z Madrytu z jednym prostym celem, zdobyć 3 punkty. Hitem trzeciej kolejki będzie jednak mecz w stolicy Hiszpanii, gdzie obecny lider Atlético Madrid zmierzy się z ubiegłorocznym mistrzem FC Barcelona.

Oczywiście, żadnego rywala nie można lekceważyć (przykładem może być ostatni mecz Barcelony), ale Real Sociedad nie należy do zespołów z którymi Królewscy mogliby mieć jakie kolwiek problemy. Jest to niewątpliwie beniaminek. Do elitarnych rozgrywek Primera División wraca po trzech sezonach przerwy. Awans z Secunda División zapewnił sobie zdajmując pierwsze miejsce w tabeli. W tym sezonie idzie im całkiem przyzwoicie, gdyż po dwóch meczach mają tyle samo punktów co my (4), przy bilansie bramek 3-2. Jednak nie zapowiada się, aby zajmowali tę lokatę przez dłuższy czas. Raczej będą walczyć o to, aby w lidze w ogóle pozostać. Nie powinniśmy mu tego zadania ułatwiać, ot co. Zagrajmy tak jak z Ajaxem!

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Sergio Ramos, Pepe, Marcelo, Arbeloa, Mateos;
Pomocnicy: Khedira, Lass, Granero, Xabi Alonso, Canales, Pedro León, Di María, Özil, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Higuaín

Kontuzjowani: Garay, Albiol, Gago, Kaká;
Nieobecni decyzją szkoleniowca: Diarra

Lista powołanych nie zaskakuje, powołani zostają wszyscy oprócz Diarry. Mourinho liczy na ‘inteligencje zawodnika’, tzn. iż ten zorientuje się, że jest nie potrzebny i zmieni klub. Jednak bardzo trudno przewidzieć skład z uwagi na to, iż terminarz jest napięty a rywal nie jest wymagający. Mourinho z pewnością da odpocząć kilku kluczowym zawodnikom, nie zmieniając jednak trzonu drużyny. Z pewnością zostawi też parę swoich asów w ataku, aczkolwiek możemy się spodziewać wejścia Benzemy w drugiej połowie. Możliwe, że Ramos będzie mógł sobie dłużej odpocząć po lekkiej kontuzji, co sprawi że od początku zagra Arbeloa. Możliwe, że będzie odpoczywał Marcelo. Stawiam na to, iż po dystansie jaki ostatnio przebiegł Khedira (11.5km!), jego miejsce zajmie Lass. Z pewnością pomylę się w kilku miejscach co do składu, ale przewiduję go tak:

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Pepe, Carvalho, Marcelo : Lass, Xabi Alonso : Di María, Canales, Cristiano Ronaldo: Higuaín

Trzeci mecz La Liga, obecnie 4 punkty, czyli dwa straty do lidera, który ma 6. Daje nam to 5 pozycję. Nad nami, jest właśnie Sociedad (nieoczekiwanie 4pkt), oraz trzy potęgi Primera División: Sevilla (4pkt), Valencia (4pkt), Atlético (4pkt). Niedaleko pod nami FC Barcelona z 3 punktami.
Po tym meczu powinniśmy mieć 7 punktów. Na pewno też dojdzie do dużych przetasowań w tabeli. Czekamy na nasze sobotnie spotkanie, a także na hit kolejki: Atlético Madrid : FC Barcelona, który jest niemal obowiązkowym spektaklem dla każdego kibica.

Real Madrid 1:0 Osasuna Pampeluna

Real Madryt wygrywa pierwsze ligowe starcie na własnym stadionie z Osasuną. Jedynego gola, dajęcego Królewskim trzy punkty, tuż po przerwie zdobywa Ricardo Carvalho po wyłożeniu Cristiano Ronaldo. Real kontrolował przebieg całego spotkania, choć nie zachwycał. Camacho nie przerwał passy Mourinho do zwycięstw na własnych stadionie.

Osasuna zawsze należała do ciężkich przeciwników, tym razem również nie było inaczej. W pierwszej połowie gra wyraźnie nie szła. Zawodnicy musieli zdawać sobię z tego sprawę, gdyż w ich poczynaniach widać było wyraźną irytację. Widać, że chcieli, starali się, ale po prostu nie szło. Gol na wagę zwycięstwa padł w 47 minucie. Wyraźny błąd na skrzydle obrońcy wykorzystuje Özil, zagrywa do Ronaldo. Jego strzał z najbliższej odległości broni Ricardo, ale piłka znowu trafia pod nogi CR7, ten oddaje ją do Carvalho, który dopełnia formalności. Nasz środkowy obrońca znalazł się w najlepszym z możliwych miejsc na boisku. W dalszej części spotkania byliśmy świadkami wielu niewykorzystanych 100% sytuacji. Przodował w tym Higuaín, który miał bodaj 4 szanse, z których napastnik jego klasy powinien zdobyć minimum 2 gole. Choć druga połowa wyglądała mimo wszystko lepiej.

Za całokształt gry napewno trzeba pochwalić Özila. To on nadawał akcjom Królewskich szybkości oraz otwierał Królewskim drogę do bramki dobrymi podaniami. Pochwalić trzeba także Cristiano Ronaldo, który starał się być wszędzie i pomagać Królewskim jak tylko mógł. W meczu popisał się ponadto kilkoma pięknymi technicznymi zagraniami, przy których ręce aż zbierały się do oklasków. Trzecim wyróżnionym przeze mnei zawodnikiem jest Benzema. Próbował gry kombinacyjnej, ładnie podawał, stwarzał zagrożenie pod bramką rywala. Niestety, po tym meczu negatywne wyróżnienie otrzymuje Higuaín, bez dwóch zdań powinien poprawić celność, wtedy Real na pewno będzie wygrywał.

Chciało by się powiedzieć, że mamy 3 punkty i czegóż więcej chcieć… Miejmy nadzieję, że lepsza gra przyjdzie wraz z wiekszą ilością treningów, a teraz czekajmy na Ajax!

Skład Królewskich (4-4-2):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso : Cristiano Ronaldo, Özil (Granero 88): Benzema (Pedro León 70), Higuaín (Di María 92)

Najbliższym rywalem: Osasuna Pampeluna

Po kilku dniach przerwy na spotkania reprezentacyjne (w których nasi ulubieńcy zaprezentowali się całkiem przyzwoicie), już jutro o godzinie 20.00 będziemy świadkiem kolejnej potyczki. W ramach drugiej kolejki La Liga na Estadio Santiago Bernabéu zawita Osasuna Pampeluna. Będzie to pierwszy oficjalny mecz Mourinho przed Madrycką publicznością. A Mourinho własnej publiczności nie zawodzi, niemal przez ostatnich 8 lat grając u siebie jeszcze nie przegrał! To będzie kolejna szansa, żeby udowodnić swoją wartość i jeszcze bardziej wyśrubować rekord.

Nasz najbliższy rywal Osasuna Pampeluna, a właściwie Club Atlético Osasuna, należy do hiszpańskich średniaków. W poprzednim sezonie zdobyli 43 punkty, strzelając 37 bramkek i tracąc przy tym 46, co daje bilans −9. Jeżeli ktoś myśli, że będzie to dla Królewskich łatwy przeciwnik, to jest w dużym błędzie. W poprzednim sezonie wygraliśmy u siebie 3:2 i zremisowaliśmy na wyjeździe 0:0. Oba spotkania były dla Realu Madryt bardzo trudne, a kibiców kosztowały wiele nerwów.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Sergio Ramos, Pepe, Marcelo, Arbeloa, Mateos;
Pomocnicy: Khedira, Lass, Granero, Xabi Alonso, Canales, Pedro León, Di María, Özil, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Higuaín

Kontuzjowani: Garay, Albiol, Gago, Kaká;
Nieobecni decyzją szkoleniowca: Diarra

Należy zwrócić uwagę na kilka istotnych rzeczy co do listy powołanych. Po raz kolejny decyzją trenera Diarra nie dostaje powołania. Mourinho jest konsekwenty, pokazuje piłkarzowi, co zresztą powiedział w jednym wywiadzie, że Diarra jest w Realu piłkarzem z poza 25. Kolejną ważną rzeczą jest powrót do gry Pepego, Pepe będzie mógł pokazać się przed kibicami z Madrytu pierwszy raz od około 8 miesięcy. Mimo niedawnej kontuzji zagra także Lass. Ponadto Cristiano Ronaldo, który miał wyrobić się najszybciej dopiero na Ajax wraca do kadry meczowej już teraz. Sensacją jest także to, że Mourinho podał prawie całą pierwszą jedenstkę, w której znalazł się właśnie Cristiano Ronaldo. Mourinho “Od pierwszej minuty zagrają Casillas, Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo, Khedira, Xabi Alonso, Cristiano Ronaldo i Higuaín”. Jest więc niemalże pewne, że ponownie zagramy 4-2-3-1. Pozostałe dwa miejsca w formacji “3″ uzupełnią dwaj zadownicy z trójki: Sergio Canales, Ángel Di María i Mesut Özil, stawiam na dwóch pierwszych.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso : Di María, Canales, Cristiano Ronaldo: Higuaín

Pierwszy mecz La Liga na Estadio Santiago Bernabéu, stadionie na którym Królewskim gra się wyśmienicie, co udowodnili w poprzednim sezonie. Miejmy nadzieję, że Mourinho wystawi zwycięzki skład, oraz że będziemy świadkami ładnej ofensywnej gry z wieloma bramkami.

RCD Mallorca 0:0 Real Madrid

Pierwszy, jak długo oczekiwany mecz Realu Madryt z Jose Mourinho w roli trenera kończy się bezbramkowym remisem. Oczekiwania co do meczu były wielkie, spodziewaliśmy się ładnej i dobrze poukładanej taktycznie gry. Niestety, okazuje się, że czas, który Mou spędził z zawodnikami to za mało, na dobre przygotowanie. Wynik jest zły, sama gra i forma strzelecka naszych zawodników rozczarowuje. Rozczarowanie to było dobrze widać na twarzy Florentino Péreza po kolejnych, niewykorzystywach przez Królewskich, okazjach.
Widać było duże zaangażowanie zawodników (tutaj wyróżniali się Lass, Ronaldo czy Canales), widać było przebłyski dobrej gry, przebłyski geniuszu poszczególnych graczy, ale nie potrafiliśmy przejąć kontroli nad piłką na dłużej. Real Madryt miał swoje świetne okazje do strzelenia bramki, ale ani Higuaín, ani Benzema ani Ronaldo czy w końcu Özil nie umieli ich wykorzystać. Przed zawodnikami jeszcze dużo pracy, mają jeszcze czas na poprawę.
Tracimy na starcie dwa punkty do lidera, ale przecież mężczyzn poznaje się po tym, jak kończą, a nie jak zaczynają. Liczmy więc na to, że odpowiednie wnioski zostaną wyciągnięte.

Królewscy wybiegli w składzie podobnym, do tego który przewidywałem. Jedyna różnica to Lass zamiast Khediry.
Skład Królewskich (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa (Khedira 70), Sergio Ramos, Carvalho, Marcelo : Lass, Xabi Alonso : Di María (Özil 60), Canales (Benzema 60), Cristiano Ronaldo: Higuaín

Najbliższym rywalem: RCD Mallorca

Już w niedzielę, tj 2010.08.29 o godzinie 21:00 będziemy mogli oglądać Real Madryt w pierwszej konfrontacji tego sezonu w La Liga. Rywalem Królewskich będzie zespół RCD Mallorca. Mecz odbędzie się na Iberostar Estadio, stadionie Mallorci.

Nasz rywal z pewnością nie należy do potęg ligi hiszpańskiej, aczkolwiek punktów za darmo na pewno nam nie doda. Mimo, iż w Mallorce grają piłkarze z niewątpliwie niższymi umiejętnościami niż piłkarze Realu, to mecze z Mallorcą zawsze należały do najtrudniejszych w sezonie. Pamiętajmy o ich końcowej pozycji z poprzedniego sezonu (aż 5!). Trzeba również pamiętać, że Mallorca to drużyna, która świetnie gra na własnym stadionie. W poprzednim sezonie wygrała na nim 15 z 19 spotkań, raz zremisowała, ulegając jedynie takim potęgom jak Real Madryt (1:4), FC Barcelona (0:1) i Sevilla FC (1:3). Jest to niewątpliwie imponujący wynik.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Sergio Ramos, Marcelo, Arbeloa, Mateos;
Pomocnicy: Khedira, Lass, Granero, Xabi Alonso, Canales, Pedro León, Di María, Van Der Vaart, Özil, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Higuaín

Kontuzjowani: Pepe, Garay, Albiol, Gago, Kaká;
Nieobecni decyzją szkoleniowca: Drenthe, Diarra

O ile o same powołania są oczywiste (Real Madryt delikatnie sugeruje Drenthe i Diarre, że powinni szukać sobie nowych klubów) o tyle bardzo trudno przewidzieć skład, jaki wybiegnie na murawę od pierwszych minut. Raz, że w zespole jest sporo kontuzji, dwa, że jest to pierwszy oficjalny mecz Mourinho w tym sezonie, a trzy, że ten trener lubi zaskakiwać. Obstawiam ustawienie 4:5:1, a właściwie 4:2:3:1 Pozycja bramkarza jest pewna: Casillas. Na środku obrony stanie Sergio Ramos, jego partnerem na 95% będzie Carvalho. Pewne miejsce po lewej stronie ma Marcelo. Po prawej zobaczymy albo Arbeloe albo Lassa, ja stawiałbym raczej na Arbeloe. Najwięcej wątpliwości budzi zestawienie pomocy. Na środku zagra na pewno Xabi Alonso. Trudno wskazać jego partnera, gdyż ta pozycja w Realu jest dobrze obstawiona. Pewnie, gdyby Gago nie był kontuzjowany, to pewnie byłby to on. Obstawiam, że będzie z dwójki Lass, Khedira do składu wskoczy Niemiec. Przed nimi zagra trzech pomocników, nie przywiązanych sztywno do swoich pozycji. W tym sektorze boiska mamy ogrom talentów. Moim zdaniem najlepiej by było, gdyby zagrali Cristiano Ronaldo, Van Der Vaart i Di María, to było by nasze najmocniejsze zestawienie na tę chwilę. Jednak Mourinho bardzo ceni sobie talent Canalesa i zapowiedział już, że to właśnie on zagra. Dużo mniejsze szanse daję Pedro Leónowi, który również imponował w okresie przygotowawczym. Co do ataku: Higuaín. Co prawda Benzema wykazał duże zaangażowanie w przygotowaniach, aczkolwiek Mourinho raczej nie wystawi go w pierwszym składzie.
Nie sposób także przewidzieć, kto za kogo wejdzie w razie jakiś problemów w meczu. Za Pellegriniego 10 minut przed meczem można było powiedzieć kto, za kogo i w której minucie wejdzie. Tutaj jednak nie będzie tak prosto.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Sergio Ramos, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso : Di María, Canales, Cristiano Ronaldo: Higuaín

Pierwszy oficjalny mecz naszego nowego składu, pierwszy oficjalny mecz w sezonie. To dodaje mu pewnego smaczku. Nikt nie wie, jak to się skończy. Wiadomo tylko, że Mourinho musi wygrać. Trzymamy kciuki i liczymy, że nasi ulubieńcy dostarczą nam powodów do radości.