Najbliższym rywalem: Valencia CF
Zapowiada się ciekawy pojedynek na Estadio Santiago Bernabéu. Real Madryt zmierzy się z Valencią CF. Wszystko odbędzie się w sobotę o 22:00 w ramach 14 kolejnki La Liga.
I przede wszystkim, należy zacząć od tego, że trzeba przestać myśleć o wpadce z Barceloną. Ot, stało się, i już, trudno. Valencia to trudny rywal i należy skupić się tylko na niej. To prawda, że po odejściu dwóch Davidów (Villi i Silvy) to już nie ten zespół co rok temu, ale tylko głupiec nie uzna ich za czołówkę ligi hiszpańskiej. W obecnym sezonie zgromadzili już 24 punkty i zajmują 5 miejsce, jednak bardzo niewiele dzieli ich od trzeciego (dokładnie trzy punkty). Od miejsca drugiego, czyli od Realu Madryt, dzieli ich punktów 8. Można więc łatwo wnioskować, że jak przegramy, to nie utracimy swojego miejsca w lidze, wysoce jednak prawdopodobne, że utracimy dystans do Barcelony. Jednak nie patrzmy na nich, róbmy swoje. W tamtym sezonie Valencia była trzecia, choć nie można powiedzieć, że była zaraz za nami, bo od drugiego miejsca dzieliło ją aż 25pkt. Dwa razy udało nam się wygrać, raz mniej (3:2), raz bardziej przekonująco (2:0). W tym sezonie Valencia gra mniej przekonująco, przegrała z Barceloną (1:2) i Sevillą (0:2), ze Villarealem (1:1) i Atlético Madrid (1:1) i poza wpadką z RCD Mallorcą, wszystkie pozostałe mecze ze słabszymi rywalami wygrała.
A Real co? Mecz przyjdzie nam zagrać w nienajlepszym (żeby nie powiedzieć najgorszym) momencie sezonu. Poprzednie i najbliższe mecze, to mecze z silnymi rywalami. Dodatkowo, poprzedni mecz przegraliśmy kompletnie bez stylu, ale to nie jest największy problem. W poprzednim meczu straciliśmy bowiem aż dwóch podstawowych obrońców, Ramosa i Caravalho, którzy sa zawieszeni za kartki. Kontuzji nabawił się Cristiano Ronaldo, ale pewnie uda mu się wyrobić na mecz. Kontuzjowany dość poważnie jest Higuaín, więc mamy tylko jednego napastnika, trzeba się zasilić Castillą. Może akurat Morata okaże się wielkim talentem dającym dużo drużynie i żaden transfer nie będzie potrzebny? Pozytywnym aspektem jest powrót Garaya, ale tak na prawdę, to kogo to obchodzi? I pewnie niedługo wróci Kaká, czekamy z niecierpliwością.
Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Arbeloa, Mateos, Garay, Pepe, Albiol, Marcelo;
Pomocnicy: Lass, Diarra, Khedira, Granero, Xabi Alonso, Özil, Di María, Pedro León, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Morata;
Kontuzjowani: Higuaín, Canales, Kaká, Gago;
Zawieszeni: Sergio Ramos, Carvalho;
Wiadomo, że nie zagra ta jedenastka co zwykle i wiadomo z jakich powodów. I po raz kolejny należy napisać, że to szansa dla Benzemy – może w końcu ją wykorzysta
Aż trzy zmiany w podstawowej jedenastce, ale miejmy nadzieję, że mamy równowartościowych zmienników (i ja w to wierzę).
Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Albiol, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso: Cristiano Ronaldo, Özil, Di María: Benzema
Mourinho zawsze mówił, że nie można przegrać dwóch meczów z rzędu. Zobaczymy, jak się z tego wywiąże. Ale bądźmy pozytywnej myśli, poprzedni mecz, to wypadek przy pracy.
21 lat - kibic Realu Madryt
Na razie brak komentarzy.