Real Madrid 2:3 Real Saragossa

Estadio Santiago Bernabéu zdobyte. Goście z Saragossy wyworzą 3 punkty. Real Madrid 2:3 Real Saragossa w ramach La Liga.

Estadio Santiago Bernabéu całkowicie traci status twierdzy nie do zdobycia. W ostatnich dwóch pojedynkach zostało zdobyte dwa razy (dwie porażki z rzędu!), raz przez drużynę ze szczytu, drugi raz przez średniej jakości rywala (oddajmy mu klasę!). Królewskim jakoś szczególnie nie zależało na tym meczu, w ramach ligi, która na pewno jest przegrana. Sam skład, który wyszedł, był tego obrazem. Przegrana nic nie zmienia, jednak sam jej styl boli. Obrona Królewskich, jej filary, zagrały fatalnie, popełniając szkolne błędy i dając się ogrywać jak dzieci. Już nawet nie narzekamy, przy takiej grze, na to, że nie dostaliśmy zasłużonego karnego, że kończyliśmy w dziesięciu… Sami sobie jesteśmy winni takiego wyniku, koniec kropka. Jedyny plus meczu, o którym trzeba jak najszybciej zapomnieć, to fakt, że Pepe wyrasta na prawdziwego króla środka pola. To by było na tyle. Czekajmy na wtorek, tam musi być lepiej, bo najgorszy mecz rundy właśnie mamy za plecami, nieoczekiwanie…

Skład Królewskich (zgodnie z przewidywaniami)(4-2-2-2):
Casillas : Sergio Ramos, Garay, Carvalho, Nacho Fernández (Marcelo 53) : Pepe, Granero (Özil 60): Kaká, Canales (Di María 53) : Higuaín, Benzema

W sezonie został do rozegrania tak naprawdę tylko jeden mecz, po nim ocenimy drużynę, która moim zdaniem i tak gra bardzo dobrze.

  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbackow