Najbliższym rywalem: FC Barcelona
El Clásico na Estadio Santiago Bernabéu. Ligowy mecz pomiędzy Realem Madryt a FC Barceloną w ramach La Liga dzisiaj o 22:00.
Klasyki czas zacząć! Pierwsze z czterech starć zaplanowanych na 18 dni właśnie przed nami. Te pojedynki będą elektryzowały cały piłkarski świat przez ponad pół miesiąca. Mogłby by się wydawać, że fakt, że spotkań tych będzie aż cztery może nieco zmniejszyć ekscytację kibiów każdym nadchodzącym meczem, jednak nic z tych rzeczy. Będziemy bowiem świadkami nie tylko rywalizacji stricte na boisku, ale także gry poza nim, trenerskiego kunsztu, strategii, umiejętności dobierania składu, priorytetów, czytania rywala, przewidywania jego ruchu i wiele więcej. Tak więc, dopiero na takiej bitwie zobaczymy, ile oba zespoły są warte. Jeden mecz pokazuje chwilową formę, wygrana zależy od najmniejszego błędu, w takiej zaś bitwie wychodzi dopiero klasa zespołu. Wygrać wszystko, bądź przegrać wszystko, czy raczej wygrać co trzeba, dając rywalowi poczucie… Oj będzie się działo.
Zacznijmy więc od spotkania w lidze, wydawać by się mogło, że najmniej ekscytującego. Prawdą jest, że Real w zasadzie na lige szans nie ma, a waga tego spotkania to tylko trzy punkty, następne będą warte puchar bądź finał. Jednak tutaj gramy nie tylko o punkty, ale o pewną psychologiczną przewagę a także o prestiż. Grand derbi rządzą się swoimi prawami, czujemy ich klimat na dużo wcześniej i długo później się o nich mówi. Z tego powodu trzeba wygrać!
FC Barcelona to drużyna niesamowita, nieprzeciętna. Mamy swoistego pecha, że gra w tej samej lidze, gdyż gdybyśmy byliy w dwóch ligach to każda z tych drużyn mogła by mieć mistrzostwo. Skład Bluagrany to w dużej mierze mistrzowie świata wspomagani przez genialnego Argentyńczyka: Messiego. My również nie mamy się czego powstydzić, ale wróćmy do ich składu. Do pierwszego klasyku przystępują z dużym osłabieniem, zwłaszcza w obronie: Animo Abidal!, Puyol niby jest, ale wraca po kontuzji, Mascherao wykartkowany, Bojan wypadł. U nas sytuacja wygląda nieco lepiej. Kontuzjowani są Gago i Lass, za zawieszony Granero. Z tych trzech zawodników możemy w zasadzie zatęsknić tylko za Francuzem. Reszta tak czy siak by nie grała. Mamy lepiej, do tego gramy u siebie, pozostaje wierzyć i patrzyć co zrobi Mourinho, co zrobi Guardiola, który za faworyta podał przecież Real…
Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Garay, Albiol, Ramos, Carvalho, Pepe, Marcelo, Arbeloa;
Pomocnicy: Xabi Alonso, Özil, Di María, Khedira, Kaká, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Adebayor, Higuaín, Benzema
Kontuzjowani: Gago, Lass;
Zawieszeni: Granero;
Nieobecni decyzją trenera: Canales, Pedro León;
Teraz tylko pozostaje pytanie: kto z nim zagra? Jak przewidzieć co zrobi genialny strateg, trener lubiący zaskakiwać. Powiedział, że wyjdzie najlepszym możliwym składem, ale co to za skład, zważywszy, że mecz jest na SB, że gramy przed własną publicznością. Dobry atak, to co zwykle, wzmocniona obrona, większa kreatywność? Jak zagra Mou niesposób przewidzieć, ma milion możliwości. Jak zagra Barcelona jest pewne, mają jeden, swój jedyny i niepowtarzalny styl i w zasadzie nie umieją grać inaczej. Tylko jak z nimi zagrać w tej bitwie…
Stawiam na wariant obronny, 4-3-3. Jako że wypadli nam wszyscy pozostali defensywni pomocnicy oprócz Xabiego i Khediry, trójkę uzupełni Marcelo, który w zasadzie będzie grał jako drugi lewy obrońca. Tak więc zestawienie obrony jest jasne. W ataku Cristiano Ronaldo, Özil i Benzema, który wraca po kontuzji i miejmy nadzieje jest nadal w dobrej formie. W razie problemów z tyłu niewiele można zrobić, z przodu będzie jeszcze Di María, Kaká, Adebayor czy Higuaín. Która drużyna może pochwalić się taką ofensywną ławką? Żadna.
Przewidywany skład (4-3-3):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Arbeloa : Xabi Alonso, Khedira, Marcelo : Cristiano Ronaldo, Özil, Benzema
Pierwszy klasyk rozpoczyna świetną grę, po której zwycięzca weźmie wszystko.
21 lat - kibic Realu Madryt
Na razie brak komentarzy.