Najbliższym rywalem: Levante UD

25.09.2010 20:00, Ciutat de València, rywal Levante Unión Deportiva. Do meczu podchodzimy jako liderzy, liczą się tylko trzy punkty. Czekamy na dobry styl i dużą ilość bramek. Może tym razem idąc zgodnie z tendencją będzie ich aż 4?

Levante UD to klub z hiszpańskiej dolnej półki. Nawet prezes klubu uważa, że głównym celem Levante jest utrzymanie się w lidze. Nie wyklucza oczywiście zwycięstwa z Realem Madryt, twierdząc, że te trzy punkty smakowały by jak każde inne. Trener Luis García, były rojiblanco (choć oczywiście były jest tutaj w cudzysłowie) nie przyjąłby z góry danego remisu, gdyż jak twierdzi, w sporcie wszystko jest możliwe. I nie ma im się co dziwić, trzy punkty są im wyjątkowo badzo potrzebne. Obecnie ze swoim dorobkiem 3 punktów i -6 bramek zajmują 18 miejsce w Primera División, czyli są w strefie spadkowej. Oczywiście, nie jest to żadna niespodzianka. Levante UD, w swoim ostatnim sezonie w Primera División (2007-2008) zajęło miejsce ostatnie, gromadząc 26 punktów przy bilansie -42. Trudno więc powiedzieć, że nie jest to drużyna słaba. Do tego, jak podają media, Luis García nie będzie mógł skorzystać z kilku swoich kluczowych graczy. Będzie im niezwykle trudno wygrać mecz, ale to nie znaczy, że nam będzie niezwykle łatwo.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Sergio Ramos, Marcelo, Arbeloa, Mateos;
Pomocnicy: Khedira, Lass, Granero, Xabi Alonso, Diarra, Pedro León, Di María, Özil, Cristiano Ronaldo, Juan Carlos;
Napastnicy: Benzema, Higuaín;

Kontuzjowani: Garay, Albiol, Canales, Gago, Kaká;
Pauzujący za kartki: Pepe;

Jak wiemy, za czerwoną kartkę pauzuje Pepe. W jego miejsce wskakuje zawodnik Castilli, Juan Carlos. Dzięki temu (albo raczej przez to) w 20-osobowej kadrze jest tylko 5 obrońców i aż 10 pomocników, co powoduje, że Juan Carlos, mimo słabego przeciwnika, raczej nie może liczyć na debiut. Wśród powołanych jest Diarra, on też na niewiele może liczyć. Szkoda, że nadal nie wraca nikt z kontuzjowanych.
Zawodnicy są na pewno bardzo zmęczeni, ale do większych rotacji nie dojdzie. Mourinho twierdzi, że zespół jest obecnie w fazie konstrukcji, w której rotacje nie są wskazane i nie wymieni 3-4 piłkarzy. Jeżeli dojdzie w ogóle to jakiejkolwiek nieprzymuszonej zmiany w pierwszej jedenastce, to będzie to zmiana na pozycji defensywnego pomocnika. Tak więc jedyne co jest niewiadome, to czy Lass czy Khedira. Możemy także liczyć na dłuższy występ Benzemy, gdyż jak stwierdził Mourinho „coraz bardziej my się podoba jego mentalność” oraz „zasługuje na więcej szans”.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Sergio Ramos, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso: Cristiano Ronaldo, Özil , Di María: Higuaín

Nie ważne kto wybiegnie w pierwszym, ważne są 3 punkty. Nie ważne kto wybiegnie w pierwszym składzie, faworytem są Królewscy. Gramy po Valencii, więc będziemy wiedzieć, ile bramek trzeba strzelić, żeby pozostać liderem.

  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbackow