Najbliższym rywalem: Racing Santander
Real Madryt zagra z Racing Santander w ramach 27 kolejki La Liga. Królewskich o 21:00 zagości stadion Estadio El Sardinero.
To będzie drugi mecz w przeciągu trzech dni. Nie bez powodu o tym piszę, gdyż poprzednie spotkanie może mieć bardzo duży wpływ na losy tego meczu. Mecze co trzy dni na pewno bardzo męczą zawodników, ale nie o to nawet chodzi. Z jednej strony poprzednie spotkanie na pewno spowodowało duży zastrzyk pewności siebie. Wysoka wygrana bardzo dobrze wpływa na morale zespołu, strzelane bramki na morale napastników. Z drugiej jednak strony kontuzjowany został najlepszy strzelec Królewskich. Mowa tutaj o Cristiano Ronaldo, który na pewno nie zagra w dwóch nadchodzących ligowych spotkaniach. Real będzie musiał radzić sobie bez niego, a jak wiemy, w tym sezonie ligowym CR grał zawsze. Może być to więc duże osłabienie, mimo, że w swoich szeregach Królewscy mają wielu utalentowanych zawodników. Jednak o składzie nieco później.
Racing Santander lokuje się obecnie w środku tabeli, na 12 miejscu z 30 punktami. Jest to drużyna, która raczej walczy o utrzymanie, niż europejskie puchary. Trudno nazwać ją także klasową, w poprzednim meczu uległa Realowi aż 6:1, przegrała też z Barcą, Valencią czy Villarrealem. To powinien być łatwy mecz, różnica potencjałów jest duża. Jednak pamiętajmy, że Królewskim bardzo źle gra się spotkania wyjazdowe, zwłaszcza, jak przeciwnicy się bronią. A my musimy zdobyć 3 punkty, innego wyjścia z uwagi na ostatnią wygraną lidera nie ma.
Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Marcelo, Albiol, Pepe, Carvalho, Sergio Ramos, Casado;
Pomocnicy: Canales, Granero, Xabi Alonso, Özil, Di María, Pedro León, Álex;
Napastnicy: Benzema, Adebayor, Morata;
Kontuzjowani: Arbeloa, Garay, Gago, Khedira, Kaká, Higuaín, Cristiano Ronaldo;
Zawieszeni: Lass
Na pierwszy rzut oka rzuca się niezmiernie długa lista kontuzjowanych. Mourinho chyba nigdy nie miał aż takiego przesiewu wśród zawodników, zwłaszcza kluczowych. Co dziwne, do poprzedniego spotkania przystępowaliśmy z jedynie trzema kontuzjowanymi (teraz jednego z nich już nie ma). Crisitano Ronaldo i Gago złapali kontuzje w poprzednim meczu, Higuaín i Khedira wcześniej, Arbeloa i Garay na treningach. Ciekawsza jest sprawa Kaki, który nie jest kontuzjowany, ale dostrzegł swoje słabe przygotowanie kondycyjne w porównaniu z kolegami, więc poprosił o indywidualny plan powrotu do formy. Ma to swoje zalety i wady, niemniej trzeba mu przyznać, że jest wielki, gdyż ryzykuje niezwykle dużo. Zawieszony za kartki został Lass, więc z 4 defensywnych pomocników, jakich mamy do dyspozycji, został tylko Xabi Alonso, którego trzeba oszczędzać. Ciekawe, czy zagramy mimo wszystko dwoma, czy nie. Jest to tak czy siak duża szansa dla Granero.
Z uwagi na tak liczne absencje Mourinho powołał trzech graczy Castilli: Casado, Álex i Morate. Chciałbym ujrzeć w akcji szczególnie tego ostatniego, powinien dostać swoją szansę.
Jest 19 powołanych, odliczmy dwóch bramkarzy i mamy 17 zawodników. 11 gra w pierwszym składzie, więc mamy jedynie 6 rezerwowych. Co drugi zagra, jednak raczej na pewno nie będą to wychowankowie powołani po raz pierwszy (Casado, Álex). Morata ma więc duże szanse, choć mniejsze niż Pedro León, Canales czy Albiol.
Przewidywany skład (4-2-2-2):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo : Xabi Alonso, Granero, Özil, Di María : Adebayor, Benzema
Mecz na pewno warto oglądać, warto kibicować Królewskim.
21 lat - kibic Realu Madryt
Na razie brak komentarzy.