Najbliższym rywalem: Sporting Gijón

Sobota, godzina 18:00, Estadio Santiago Bernabéu. Real Madryt : Sporting Gijón, La Liga, w końcu!

Po dłuższej przerwie reprezentacyjnej wracamy na hiszpańskie stadiony. Wracamy, aby zagrać długo oczekiwaną przez kibiców kolejkę, która mogła się nie odbyć (zostać przełożona). Wracamy, ale jak to zwykle bywa, nie w takim składzie, w jakim kończyliśmy. Wirus FIFA zebrał pokaźne zbiory, pozbawiając nas świetnie grających ostatnio Benzemy, Marcelo a może nawet i Di Maríi, dodajmy do tego nieobecność Cristiano Ronaldo, czy ‘wykartkowanie’ Xabiego Alonso… Nie mamy 4 lub 5 zawodników z podstawowego składu! Tak więc, na samym początku, więcej rzeczy przyprawia o ból głowy niż pozwala się cieszyć z powrotu. Mourinho musi stawić im czoła. Ćwierćfinał LM za pasem, w zasadzie niedługo finał CdR, trzeba więc ustawić skład, który da radę wygrać ze Sportingiem, ale nie zmęczy zbytnio zawodników przez meczem Ligi Mistrzów. Trzeba także liczyć na to, że nasi najskuteczniejsi snajperzy się wykurują. Trzeba jakoś rozłożyć priorytety, ale mimo wszystko zagrać wszędzie tak, żeby wygrać, choć jak powiedział sam trener „mecz ze Sportingiem jest ważniejszy od meczu z Tottenhamem, ale mniej ważny od finału Pucharu, ponieważ jeśli wygrywasz finał, to wygrywasz trofeum. Tymczasem przeciwko Tottenhamowi mamy jeszcze drugie spotkanie i będzie szansa na poprawienie się, jeśli coś pójdzie nie tak. A jeśli jutro przegramy, to przegramy Ligę”. Nie trudno się nie zgodzić z The Special One… Niewątpliwie ważną informacją jest fakt, że wraca Higuaín! Z uwagi na liczne problemy możliwe, że go zobaczymy! Nieprawdopodobne jak działa teraz medycyna. I dodam jeszcz coś, co na pewno podniesie na duchu, w Realu Madryt gra nieprawdopodobny Özil, przyszły najlepszy piłkarz świata, wspomnicie moje słowa.
Żeby nie było, że rywal jest lekceważony, to należy o nim coś napisać. Przedstawie go więc szybko. 15 miejsce w lidze, ale 1-1 i 0-1 z Barceloną i 0-1 z Realem Madryt. Jest to więc na pewno solidna ekipa, choć oczywiście zdarzały się jej także sromotne klęski. Ale Real Madryt, jeżeli chce liczyć się w walce o mistrzostwo, to musi wygrywać wszystko, zwłaszcza wszystko u siebie. Tak więc, mimo braków w składzie, motywacje musi być duża.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Garay, Albiol, Ramos, Carvalho, Pepe, Arbeloa;
Pomocnicy: Lass, Khedira, Granero, Canales, Özil, Di María, Álex, Juanfran, Juan Carlos;
Napastnicy: Adebayor, Higuaín

Kontuzjowani: Marcelo, Gago, Kaká, Cristiano Ronaldo, Benzema;
Zawieszeni: Xabi Alonso;
Nieobecni decyzją trenera: Pedro León;

Jak widać, braki najbardziej dotknęły środek i z tego powodu powołanych zostało aż trzech graczy Castilli, a Pedro León o dziwo nie. Cóż, trener wie, koniec dyskusji. Popatrzmy teraz tylko, jak to zestawić… Liczmy na to, że Di María zagra.

Przewidywany skład (4-3-2-1):
Casillas : Sergio Ramos, Carvalho, Albiol, Arbeloa : Lass, Granero, Khedira : Özil, Di María : Adebayor

Po zwycięstwo po przerwie. A i liczmy na to, że w starciu lidera z drugim wiceliderem najwięcej zyska pierwszy wicelider :)

  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbackow