Real Zaragoza 1:3 Real Madrid
Na La Romareda Real Madryt pokonuje gospodarzy. Real Zaragoza 1:3 Real Madrid.
Nie ma co ukrywać, że nie było to ciekawe i porywające widomisko. Przez dłuższy czas akcje obu zespołów były rwane. Jednak to Real Madryt dłużej utrzymywał się przy piłce. Początkowo Królewscy nie mogli się w ogóle odnaleźć na boisku i to gospodarze przeważali. Wszystko odmieniło się po kapitalnej akcji, po której bramkę zdobył Özil. Był to kolejny wzorowy kontryatak. Piłka do środka, kapitalne zgranie piętką przez Ronaldo do Marcelo. Ten popędził i przerzucił piłkę na wolne pole do Niemca, który bez problemów pokonał bramkarza. Druga bramka to wspaniały strzał z rzutu wolnego w wykonaniu Cristiano Ronaldo, przy którym bramkarz nawet niedrgnął. Natomiast trzecia bramka to lob w wykonaniu Di Maríi po podaniu Lassa. Dla przyzwoitości powiem, że straciliśmy z karnego, przy którym faulował Carvalho.
Było więcej szans, ale wyjątkowego pecha miał(ub wyjątkowo nieskuteczny był Benzema. Na pochwałę zasługuje natomiast to jak grał Lass, po prostu jak za dawnych lat lub jeszcze lepiej. Na pewno wywalczył sobie miejsce w składzie na mecz następny, niezależnie od tego jak będzie się czuł Khedira. Niesamowicie rozwija się także Marcelo. Cały mecz zwracałem na nich uwagę, bo w sumie niemal non-stop któryś z nich był w okolicach piłki. Oczywiście, CR również rozegrał dobry mecz i nieźle mu się układała współpraca z Benzemą, choć Francuz jakoś nie może się z drużyną zgrać. Na boisku pojawili się także Granero i Diarra, którzy przez ten krótki czas zaprezentowali się dość dobrze. Debiutował zawodnik Castilli, Morata i jakąś szanse na bramkę miał
Skład Królewskich (zgodnie z przewidywaniami) (4:2:3:1):
Casillas : Arbeloa, Pepe, Carvalho, Marcelo : Lass, Xabi Alonso: Cristiano Ronaldo, Özil (Diarra 85), Di María (Morata 89): Benzema (Granero 79)
Wykonaliśmy swoje i zdobyliśmy trzy punkty. Dzięki nim chwilę pobędziemy sobie liderami
Tak, szukajmy pozytywów
21 lat - kibic Realu Madryt
Na razie brak komentarzy.