UD Almería 1:1 Real Madrid

Niespodzianka na Estadio de los Juegos Mediterráneos. UD Almería remisuje z Realem Madryt 1:1 i tym samym zabiera Królewskim 2 cenne punkty.

Miało być tak łatwo, przyjemnie i pięknie. Zawodnicy pewnie w ten sposób nastawili się do tego meczu, mając na uwagę trudne spotkanie Copa Del Rey, które czeka ich w czwartek. Niestety, tym razem nie mieli szcześcia (co dobitnie udowadnia poprzeczka z 93 minuty) i jedynie zremisowali z najniżej notowaną w lidze drużyną. W ciągu całego meczu ewidentnie przeważali, a mimo to po raz kolejny pierwsi stracili bramkę. Przemyślane zmiany wykonane przez Mourinho (wprowadzenie Benzemy i Granero) doprowadziły do wyrównania (pierwszy asystował przy pięknej bramce drugiego), ale, okazało się, że to za mało. Przez neimal całą drugą połowę spotkania Królewscy niewiele mogli zdziałać, mecz był rwany. Za to wiele działali piłkarze Almerii, co chwile kładąc się na boisku… A sędzia uwielbiał takie zachowania i bardzo do nich zachęcał, każdorazowo oddając za to wiele cennych minut. Trudno być sędzią, trudno podejmować decyzje, jeszcze trudniej dobre. To doprowadza do śmiechu nawet samego The Special One. Niemoc nieraz powoduje stany frustracji, a potem rozbawienia, jednak trudno o inną reakcję, gdy, nie owijając w bawełnę, nie dostaje się żadnego z trzech karnych, które powinny być. Niemniej, wyniku nic nie zmieni. Jest to lekcja pokory, oraz tego, że nie zawsze nad wszystkim można zapanować.
Na koniec, dla przyzwoitości i pełności relacji: do naszej siatki trafił Ulloa.

Skład Królewskich (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Sergio Ramos, Albiol (Carvalho ), Marcelo (Granero ) : Khedira , Xabi Alonso : Di María, Özil, Cristiano Ronaldo : Kaká (Benzema 56)

Porażkę (bo za taką trzeba uważać remis z Almerią) przyjmijmu z honorem. 4 pkt straty to nie koniec świata.

  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbackow