Najbliższym rywalem: Tottenham Hotspur

5 kwietnia 20:45, Estadio Santiago Bernabéu, Real Madryt : Tottenham Hotspur. Ćwierćfinał Ligi Mistrzów.

„Cios zadany Realowi przez Sporting przyniósł minimalny ból. Po prostu określił lepiej cele, a dzięki temu siłę mentalną. Wszystko na puchary. W jednym meczu w Pucharze Króla i w dwumeczu w Lidze Mistrzów wszystko może się zdarzyć.”

„Real i Barcelona skupią się na pucharach. Matematycznie Real nie stracił Ligi, ale wie, że jednak jej nie wygra. Teraz San Mamés i Athletic są mniej ważne niż inne rzeczy. Czy wyjdą, by przegrać? Nigdy tak nie zrobią. Będą walczyć.”

Nie bez powodu zaczynam od tych słów, które wypowiedziane zostały przez byłego honorowego prezesa Barcelony, Cruyffa. Urzekają zwłaszcza słowa: „Czy wyjdą, by przegrać? Nigdy tak nie zrobią. Będą walczyć.”. To jest Real Madryt. Nie zapominajmy, co to za klub, jaka to drużyna. Przerwana passa, trudno. Porażka u siebie, trudno. Znacznie zmniejszone szanse na lige, trudno. Jednak to wielki klub, który zawsze aspiruje do najwyższych celów, nigdy się nie poddaje, nie załamuje i zawsze walczy. Do tego LM to zupełnie inna historia : „Nawet gdybyśmy przegrali ze Sportingiem dziesięcioma bramkami, to nie miałoby to na nas żadnego wpływu w Lidze Mistrzów.”. Trzeba się podnieść i wspierać Królewskich!
Jak ważne jest teraz wsparcie kibiców wiedzą wszyscy. Z tego powodu nakręcono także specjalny klip: „Poprowadźcie nas do zwycięstwa”
Mourinho: Wiemy, że na angielskich stadionach wywiera się ogromną presję.
Carvalho: Ale mówiono nam również o magicznych nocach na Bernabéu.
Xabi: Wyobrażamy sobie kibiców, którzy prowadzą nas do zwycięstwa.
Arbeloa: Marzymy o Bernabéu, które popycha, nie zawiedźcie nas.
Magiczne noce… na taką właśnie liczymy, taką chcemy zobaczyć. A od niej bardzo wiele zależy. Wynik pierwszego meczu, który na naszę delikatną niekorzyść rozgrywany jest właśnie na Estadio Santiago Bernabéu jest kluczowy jeżeli chodzi o awans. Może wiele dać, ale także wiele zaprzepaścić. Wiedzą o tym wszyscy, zwłaszcza trener, specjalista od pucharów, kótry powołał wszystkich najlepszych piłkarzy zdolnych do gry, w tym Kake! O, jaka by to była noc, gdyby brazylijczyk został użyty jako tajna broń, broń, która w takich właśnie meczach jest najgroźniejsza, jaka była by to dawka pewności siebie… Niestety, Benzema na pewno nie zagra, a losy Cristiano Ronaldo, Di Maríi i Marcelo rozstrzygnął się przed samym meczem. Jednak ja nie mam wątpliwości, wszyscy zagrają, stawka jest za wysoka, ewentualne osłabienie zbyt drastyczne.
A Tottenham słabą drużyną nie jest. Nie oszukujmy się, na tym poziomie rywalizacji nie ma słabych drużyn. To prawda, że Real jest faworytem, a anglicy są dużo niżej notowani, mają mniej gwiazd itd. Ale na boisko wyjdzie po 11 piłkarzy obu drużyn, wszyscy może się wydarzyć, to sport, dlatego jest piękny. Wierzmy w naszych!

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Sergio Ramos, Arbeloa, Pepe, Carvalho, Garay, Marcelo;
Pomocnicy: Lass, Xabi Alonso, Khedira, Granero, Kaká, Özil, Di María, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Higuaín, Adebayor;

Kontuzjowani: Benzema, Gago, Pedro León;
Nieobecni decyzją trenera: Albiol, Canales;

Nie ma Benzemy… Pierwszego naszego napastnika w tym momencie… W takim momencie… I co tu zrobić? To naprawdę trudny orzech do zgryzienia. Postawić na Adebayora, którego gra, delikatnie rzecz biorąc, nie zachwyca, czy na Higuaína, który dopiero co wraca i nie ma rytmu, ale gra lepiej? Wiedziałem, że jeszcze będziemy wzdychać do Karima, gdy większość nie chciała go widzieć w drużynie. O ironio… A może zagramy bez klasycznego napastnika? Wszystko jest możliwe, takiego mamy trenera. Dla mnie to duża zagwozdka, ale jeszcze większa dla trenera rywali. Dobrze, że jest z czego wybierać, a z piłkarzy, praktycznie każdy oprócz bramkarzy i Garaya ma szanse jutro zagrać! Tym razem nie będę przewidywał składu.

Czekajmy na to, co wydarzy się jutro! Marzmy o półfinale, finale i mistrzostwie, bo na tym polega bycie kibicem!

  1. Na razie brak komentarzy.

  1. Na razie brak trackbackow