Posts Tagged ‘ bramkarze

Najbliższym rywalem: UD Almería

W sobotę o 20:00 na Estadio Santiago Bernabéu Real Madrid podejmie UD Almeríę.

Przed nami ostatni mecz w sezonie. Sezonie, który był bardzo emocjonujący (ale na jego podsumowanie przyjdzie jeszcze czas), dużo bardziej, niż sama jego końcówka. Ten ostatni mecz jest jednak wyjątkowo pozbawiony sportowych emocji. O ile w ostatnich spotkaniach graliśmy z drużynami, które stoją na wysokim piłkarskim poziomie, o tyle teraz przyjdzie nam zagrać z zespołem, który przez cały sezon zdobył jedynie 30 punktów i od kilku kolejek jest pewny spadku do drugiej Ligi. Trudno więc zachęcać widzów mówiąc im, że będzie to piękne widowisko, nie, tym razem w ogólę nie należy na to liczyć.
Mimo, że mecz odbędzie się na SB, co wydawać by się mogło daje możliwość, aby kibice podziękowali zespołowi za piękny sezon, to Mourinho nie powołał bardzo wielu z nich grających w pierwszym składzie. Wolne dostali Argentyńczycy, Marcelo i dwóch bramkarzy: Casillas i Adán. Kibice podziękują dzisiaj Jerzemu Dudkowi za 4 lata w zespole. I my dziękujemy Jerzy!
Mecz warto oglądnąć także z tego powodu, aby zobaczyć, czy CR pobije historyczny rekord. Z pewnością zespół wyjdzie dla niego w mocnym składzie, a gdy rekord stanie się faktem, swoje szanse otrzymają zawodnicy z Castilli.

Lista powołanych:
Bramkarze: Dudek, Jesús;
Obrońcy: Carvalho, Pepe, Sergio Ramos, Arbeloa, Albiol;
Pomocnicy: Granero, Xabi Alonso, Özil, Kaká, Cristiano Ronaldo, Pedro León, Canales, Mandi;
Napastnicy: Adebayor, Benzema, Joselu;

Kontuzjowani: Lass, Khedira, Gago;
Nieobecni decyzją trenera: Casillas, Adán, Marcelo, Higuaín, Di María, Garay.

Przewidywany skład:
Dudek : Arbeloa, Albiol, Pepe, Sergio Ramos : Xabi Alonso, Granero : Pedro León , Kaká, Cristiano Ronaldo : Adebayor

Wszystko się kiedyś kończy… Jakiś sentymentalny jestem ;)

Najbliższym rywalem: Villarreal CF

El Madrigal, niedziela 21:00. Pojedynek na szczycie, hiszpański klasyk Villarreal CF : Real Madrid.

Kolejny klasyk La Liga przed nami, niestety, po raz kolejny praktycznie o nic. Spotykają się dwie drużyny ze szczytu, ale na szczycie wszystko już jest jasne i na dwie kolejki przed końcem się nie zmieni (istnieją jakieś 0.1% szanse, że Valencia spadnie na 4, a Villarreal wyjdzie na trzecie), dlatego obie drużyny grają jedynie o honor i prestiż. Villarreal jest zadowolony ze swojego 4 miejsca w lidze, Real jest drugi, więc ligę przegrał.
W tym miejscu gratuluję zawodnikom Barcelony zasłużonego mistrzostwa. Brawa głównie za piękny styl z pierwszej części sezonu, kiedy to wzbudzali niemały podziw. Za rok będzie wam trudniej! Już nie mogę się doczekać.
Mecz nie wzbudza więc emocji. Jedyne emocje wzbudza teraz pościg o pichichi, które niemal na pewno jest już w rękach Cristiano Ronaldo, oraz o związany z tym rekord ilości bramek w jednym sezonie, który jest bliski pobicia. Tak więc, cała drużyna zagra dla Cristiano Ronaldo, to pewne.
W Madrycie mówi się już o przyszłym sezonie, to nie dziwne. Omawiane są transfery, potencjalne wzmocnienia itd. Gdy wszyscy omawiają nazwiska ‘galaktycznych’ napastników, którzy mogliby dołączyć do zespołu warto przytoczyć słowa Mourinho powiedziane do Florentino Péreza: „Prezesie, jedynym zawodnikiem na świecie, który poprawiłby nasz atak, jest Messi, a Messiego kupić nie możemy”. Mou wie jak podbudować zawodników, wie, że ma wielki skład i potrzebuje niedużych korekt.
Mówi się także, o całym zamieszaniu związanych z UEFA i Mourinho oraz o konflikcie Mourinho i Valdano, który ponoć cały czas ma miejsce. Cały czas na konferencjach występuje Karanka. Postarajmy jednak się od tego odciąć i być z drużyną, kiedy ta będzie grała na obcym terenie.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Carvalho, Pepe, Sergio Ramos, Marcelo, Arbeloa, Albiol, Garay;
Pomocnicy: Granero, Xabi Alonso, Di María, Özil, Kaká, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Adebayor, Higuaín, Benzema;

Kontuzjowani: Khedira, Gago;
Zawieszeni: Lass;
Nieobecni decyzją trenera: Pedro León, Canales;

Po liście powołanych widać sporo rzeczy. Po pierwsze, Dudek pewnie pożegna się z Madrytem, podobnie jak Gago czy Pedro León i Canales. Ostatni z nich pewnie zostanie wypożyczony. Przewiduje się skład, w którym będzie Kaká, z czego można wnioskować, że chcą go mocno przygotować do następnego sezonu (albo drogo sprzedać, tylko, kto za niego cokolwiek da?:P, oby nikt!). Wyjdzie oczywiście najmocniejszy skład.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo : Xabi Alonso, Granero : Di María, Kaká, Cristiano Ronaldo : Benzema

Z niecierpliwością czekam jak zaprezentują się nasi. Hala Madrid!

Najbliższym rywalem: Getafe CF

Dzisiaj o godzinie 22:00 na Estadio Santiago Bernabéu mieszczące się w centrum Madrytu przyjedzie drużyna z przedmieść. W ramach La Liga: Real Madrid : Getafe CF już dzisiaj!

Pierwsze zdanie z wykrzyknikiem może dawać do zrozumienia, że będzie to wielkie wydarzenie, wielki mecz. Jednak nic z tych rzeczy, o ile w przypadku potkania z Sevillą mogliśmy tak myśleć, o tyle teraz raczej nie powinniśmy mieć nawet cienia takich nadziei. Getafe, drużyna bądź co bądź zaprzyjaźniona, z genialnym Míchelem na ławce, złożona w dużej mierze z wychowanków i byłych madridistas, znajduje się punkt nad strefą spadkową. Daleko mi do sugestii, że Real się podłoży, niemniej kadra, jaką powołał Mourinho, a zaprezentował Karanka, jest wyraźnie i celowo osłabiona. Wydaje się, że szansę dostaną bardziej rezerwowi zawodnicy. Oczywiście zagra Cristiano Ronaldo, którego to drużyna chcę wyprowadzić do zdobycia pichichi.
I właściwie, na większości portali o tym się teraz mówi: pichichi CR oraz nieobecności na konferencjach Mourinho. Do tego obsypywani jesteśmy wieloma informacjami o potencjalnych wzmocnieniach, o Nuri Şahinie, który już oficjalnie jest nowym zawodnikiem Blancos (oczywiście zagra dopiero od nowego sezonu; powiem o nim coś więcej w jakimś zbiorczym podsumowaniu transferów).
Mówi się także o planowanym meczu z Schalke 04 w ramach Trofeo Santiago Bernabéu. Tak, to ostatnie to największe wydarzenie o którym się mówi, rodzące najwięcej emocji, najbardziej pozytywne. W końcu godne pożegnanie dla wieloletniego kapitana Królewskich, madridisty całego serca, wielkiego Raúla. Jak pięknie byłoby, gdyby strzelił bramkę. Z pewnością cały stadion wstałby i zgotował mu owacje na stojąco. Tego oczywiście mu życzymy, pożegnania, które należy się mistrzowi, żywej legendzie, a którego to, niewiadomo z jakich powodów, nie było…
I jak tu w takich okolicznościach mówić o meczu z najprawdopodobniej relegowaną drużyną w ramach ligi, która jest już przegrana? Ale oglądnijmy mecz, bądźmy z Królewskimi do końca.

Bramkarze: Adán, Mejías, Jesús;
Obrońcy: Carvalho, Pepe, Marcelo, Arbeloa, Albiol, Garay;
Pomocnicy: Granero, Lass, Xabi Alonso, Cristiano Ronaldo, Di María, Özil, Canales, Pedro León;
Napastnicy: Adebayor, Higuaín, Benzema;

Kontuzjowani: Kaká, Gago, Khedira;
Zawieszeni: Sergio Ramos;
Nieobecni decyzją trenera: Casillas, Dudek;

Te osłabienia, o których była mowa, to brak doświadczonych bramkarzy. Trener daje szanse młodnym (być może kiedyś tak będzie wyglądała pierwsza trójka bramkarzy Realu Madryt?), szkoda że nie dostanie jej Dudek (który być może pożegna się już z Realem). Kontuzji znowu nabawił się Kaká, miejmy nadzieje, że mało poważnej. Na szczęście zdrowy jest Xabi Alonso.
Z uwagi na nadchodzące, trudniejsze i bardziej prestiżowe spotkanie, zagra bardziej rezerwowy skład i zawodnicy, którzy ostatnio nie grali.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Adán : Arbeloa, Albiol, Carvalho, Marcelo : Lass, Granero : Cristiano Ronaldo, Canales, Di María : Higuaín

Mecz o 22, przypominam, bądźmy!

Najbliższym rywalem: Sevilla FC

Sobota 22:00 na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán wielki hiszpański klasyk: Sevilla FC : Real Madrid!

4 raz w tym sezonie mierzymy się z Sevillą, drugi raz będzie to miało miejsce na Sánchez Pizjuán. Mecz to niewątpliwie hiszpański klasyk i można by się spodziewać po nim naprawdę wielkich emocji i ciekawego widowiska, gdyby nie to, że Królewscy nie grają już praktycznie o nic, conajwyżej o honor. Do końca pozostało 4 kolejki, mamy 8 punktów straty. Mało kto, żeby nie powiedzieć, że już nikt nie wierzy w mistrzostwo. Wielka szkoda, gdyż bez niemal bez emocji będziemy też oglądać mecz z Villarrealem, który jest za dwie kolejki. Mourinho, jak i cały sztab szkoleniowy, myśli teraz o przyszłym sezonie i w kontekście jego właśnie będziemy rozgrywać następne spotkania. Mou będzie eksperymentował z ustawieniem, sposobami gry, itd. Zresztą już poszukiwane są wzmocnienia na przyszły sezon.
Niestety ponownie, po raz kolejny, nie o samym meczu mówi się najgłośniej w Madrycie, a o karze nałożonej na Mourinho przez UEFA po Lidze Mistrzów, o odwołaniach od niej itd. Nie będę się w to wgłębiał, gdyż jest to męczące i raczej niewiele dające, nie mniej każdemu polecam przyglądnięcie się zarządowi i komitetom w UEFA celem zapoznania się z ewentualnymi ‘preferencjami sportowymi’ jego członków. Tyle co do tego.
Głównym celem Sevilli, na teraz, jest walka o europejskie puchary, dlatego bardzo będzie im zależeć, żeby ten mecz wygrać. Są na 5 pozycji (52 punkty), mając niewielkie szanse na pozycje 4 (8 punktów). Tyle samo punktów ma drużyna 6, a jeden mniej drużyna 7, cztery mniej drużyna 8. Jestem zdania, że którekolwiek 6 z tych 8 drużyn by reprezentowały hiszpanie w europejskich potyczkach, to będzie to mocna i godna reprezentacja, a takie ustawienie jak jest teraz przewidywałem na początku sezonu i jest ono chyba najmocniejsze, z wyjątkiem tego, że Seville typowałem wyżej, nawet na 3 miejsce. Mają więc wiele do ugrania, my dużo mniej, ale nie możemy im zrobić prezentu, musimy walczyć o honor…

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Mejías;
Obrońcy: Pepe, Sergio Ramos, Marcelo, Arbeloa, Garay, Albiol;
Pomocnicy: Xabi Alonso, Lass, Cristiano Ronaldo, Kaká, Canales, Özil, Granero;
Napastnicy: Adebayor, Higuaín, Benzema;

Kontuzjowani: Gago, Khedira;
Zawieszeni: Carvalho, Di María;
Nieobecni decyzją trenera: Pedro León, Adán;

Powołań, oprócz zamiany trzeciego bramkarza, w zasadzie można się było spodziewać. Z Pedro Leónem po sezonie się pożegnamy, to niemal pewne, nie zaadoptował się. Wydaje się, że w meczu wybiegnie najsilniejszy skład, jaki mógłby zostać wystawiony, a na ataku zagra Benzema. Gorzej, że ciężko stwierdzić, jaki skład jest najmocniejszy po męczącym meczu z Barceloną…

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Sergio Ramos, Pepe, Marcelo : Xabi Alonso, Lass , Cristiano Ronaldo, Kaká, Özil : Benzema

Mecz oglądnijmy z przyjemnością, zostańmy z piłkarzami do końca sezonu.

Najbliższym rywalem: FC Barcelona

Wtorek godzina 20:45. Oczy całego świata zwrócone na Camp Nou. FC Barcelona : Real Madryt!

Kolejne (5 w sezonie) i już ostatnie Grand Derbi sezonu przed nami. Stawka ogromna: finał Ligi Mistrzów. Real Madryt wychodzi do meczu w bardzo niekorzystnej sytuacji, z wynikiem 0:2, jednak kwestia awansu jest otwarta, pozostaje 90 minut, w którym to Królewscy mają szansę pokazać, jak wiele wartą są drużyną. Jednak o tym dwumeczu bardzo wiele się już powiedziało i bardzo wiele będzie się jeszcze mówić. Mecz został naznaczony przez błędne decyzje sędziego, które bardzo dotkliwie skrzywdziły Real. Popatrzmy chociażby na to, co powiedział Karanka:
„Po decyzjach UEFA jutrzejszy mecz schodzi na drugi plan. Jeśli federacja ma wśród swoich zasad szacunek dla rywala i fair play, a nie karze czegoś, co wydarzyło się na Santiago Bernabéu i co mogli zobaczyć wszyscy… Niesportowe zdjęcia i filmy nie pokazują Realu Madryt. Jutro na boisku zagrają ludzie, którzy nie szanują czystej gry, którzy rasistowsko obrażają rywala, ale to my nie możemy liczyć na Sergio i Pepe, którzy nie zrobili żadnej z tych rzeczy. W futbolu są pewne zasady i dlatego mecz schodzi na drugi plan.”
Zamieszanie, wzajemne pozywanie się, wielkie i gorące dyskusje na forach, brak szacunku dla rywala, ośmieszanie piłki. Tego świadkami byliśmy przez ostatni tydzień. Jednak to właśnie to powinno zejść na drugi plan, a jutro powinniśmy, a raczej chcemy oglądać piękny mecz, bez niepotrzebnych ‘otoczek’. Nie rozniecajmy jeszcze bardziej już i tak gorącej, niesportowej atmosfery. Pomyślmy tylko, jak bardzo byśmy się cieszyli, gdyby pomimo tylu przeciwności Real Madryt awansował do finału… A jest to przecież możliwe, żadna drużyna nie ma takiej ofensywy jak Real. Liczymy więc na mega ofensywną grę. Do boju Królewscy, jesteśmy z wami!

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Marcelo, Arbeloa, Albiol, Garay, Nacho;
Pomocnicy: Granero, Lass, Kaká, Xabi Alonso, Di María, Cristiano Ronaldo, Özil;
Napastnicy: Adebayor, Higuaín, Benzema;

Zawieszeni: Sergio Ramos, Pepe;
Kontuzjowani: Khedira, Gago;
Nieobecni decyzją trenera: Pedro León, Canales;

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Albiol, Carvalho, Marcelo : Xabi Alonso, Lass : Di María, Cristiano Ronaldo, Özil : Adebayor

Z trenerem na trybunach, z zawieszonymi zawodnikami, ale uda się!

Najbliższym rywalem: Real Saragossa

La Liga, Estadio Santiago Bernabéu, Real Madryt : Real Saragossa, 18:00.

Suche informacje, pierwsze zdanie kompletnie bez emocji… Wybaczcie, gdyż i tak, jakbym się nie starał i czego bym nie zrobił, to i tak nie jestem w stanie choćby zbliżyć się do poziomu wciąż nie gasnących emocji związanych z ostatnim meczem (choć tak bym go nie nazwał) z Barceloną. Pisząc tą zapowiedź, sam jeszcze myślę przede wszystkim o poprzednim spotkaniu i dochodzę do refleksji, jak daleko można się posunąć, aby wygrać, czym i jak można grać i czy to w ogóle jeszcze jest sport. Skrzywdzony został Real. Skrzywdzona została Barca, bo odebrana została jej możłiwość wygrania fair, a kibice będą pamiętać. Skrzywdzona została w końcu cała piłka nożna, skompromitowała się po prostu. Nie ma chyba drugiego takiego sportu, w którym zawodnicy tak w żywe oczy grają wbrew zasadom i jeszcze uznają się wirtuozami. Ale zostawmy to w spokoju, choć trudno, skumpy się na tym co najbliższe, do derbów wrócimy niebawem, zaraz po ostatnim gwizdku na SB.
Zawodnicy muszą przestać choć na chwilę o tym myśleć i pomyśleć o lidze. Tak, nie ma wielkich szans na zwycięstwo, przeciwnika jednak trzeba szanować. Trzeba się starać, żeby dać kibicom nadzieję, dać im piękny futbol. Zawodnicy muszą pokazać, że im zależy, pokazać, kto zasługuje na miejsce w składzie na GD, w składzie, który musi być ofensywny. Znowu wzmianka o GD, przepraszam. Ale w zasadzie, o tym meczu, co będzie, to nie ma nic innego do napisania, oprócz tego, że będzie. Mou oszczędza zawodników pierwszego składu, którzy mają pewne miejsce na GD, przepraszam. Tak jest. Darujmy sobie zapowiedzi, ciężko myśleć o czym innym.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Pepe, Sergio Ramos, Marcelo, Arbeloa, Garay, Nacho Fernández;
Pomocnicy: Granero, Kaká, Canales, Di María, Özil, Juanfran;
Napastnicy: Adebayor, Higuaín, Benzema;

Kontuzjowani: Gago, Khedira;
Nieobecni decyzją trenera: Cristiano Ronaldo, Lass, Xabi Alonso, Albiol, Pedro León;

Powołania są dziwne, ale w zasadzie nie dziwią, choć to zdanie brzmi dziwnie ;) Trzeba oszczędzać obrońców, którzy zagrają w GD, trzeba też dać się rozegrać tym, którzy nie grali, żeby zagrali dobrze. Defensywnych pomocników, oprócz Granero, który raczej rozgrywa, brak. Może zagramy 4-2-2-2, wcale bym się nie zdziwił i tak obstawiam. Taka próba sił.

Przewidywany skład (4-2-2-2):
Casillas : Sergio Ramos, Garay, Carvalho, Nacho Fernández : Pepe, Granero : Kaká, Canales : Higuaín, Benzema

Wygrać trzeba, ale jakakolwiek ta wygrana by nie była, to podobnie do wyniku z Valencią, raczej nie zapadnie kibicom na długo w pamięci. Teraz dostajemy dużo mocniejsze bodźce…

Najbliższym rywalem: FC Barcelona

Wielkiej bitwy o Hiszpanię ciąg dalszy, tym razem równocześnie o Europę. Na Estadio Santiago Bernabéu Wielki Klasyk, wyjątkowo wielkie Grand Derbi. Real Madrid : FC Barcelona – środa 20:45 w ramach Półfinału Ligi Mistrzów.

3 bitwa z Wielkiej Wojny przed nami. Teraz zagramy o coś bardzo cennego, najbardziej prestiżowego w piłce nożnej, o Ligę Mistrzów (a dokładniej o to, kto jej nie zdobędzie, bo gramy o wejście do finału). FC Barcelona w końcu pokaże nam jak się gra w piłkę. Zdaniem wielu kibiców Barcelony, ta jeszcze tego nie zrobiła, gdyż w Pucharze Króla wyłożyła się celowo, jako że kompletnie nie zależało jej na tym mało wartym trofeum… O biedny klubie, który w swojej niewątpliwej wielkości masz tak małych kibiców, szczerze Ci współczuje! Wraz z mnogością sukcesów dostałaś ‘gratis’ całą mase ‘pseudokibiców’ psujących Ci reputacje, nie rozumiejących co to znaczy: „więcej niż klub”. A i Twoi zawodnicy powoli przestają rozumieć. Zdaniem ekspertów tylko Barcelona wie, jak się gra w piłkę, a Real ten sport właśnie teraz skutecznie zabija. Zdaniem niektórych ekspertów grę w piłkę niemalże definiuje się tym, jak gra Barcelona. W tym meczu pójdzie więc o coś więcej, pójdzie o przerwanie rzekomej hegemonii Barcelony, która nie jest Mistrzem Europy, ale tylko przez przypadek. Dopiero teraz pokażą jak się gra, przecież wygrali wtedy gdy chcieli 5:0!

FC Barcelona nie jest teraz na szczycie swoich możliwości, to wiedzą wszyscy. Trener troszkę źle z tym szczytem wycelował w tym sezonie i Barca jest niewątpliwie pod kreską. W dodatko nękają ją bardzo dotkliwe kontuzje, na które to pewnie wielu ewentualną porażkę zwali… Kontuzje nękają wszystkich a o wielkości drużyny świadczy też szerokość kadry. Real w tym aspekcie ewidentnie jest dużo do przodu, o czym świadczy fakt, jak ofensywnie grało jej rezerwowe trio z Valenci, którego to raczej na pewno nie zobaczymy w pierwszym składzie. Real jest też raczej wysoko z formą, ale ma prawo, bo przecież nie gra w piłkę, nie gra pięknie, a jedynie zdobywa wyniki, więc czym tu się męczyć? Barca zagra, mimo braków w składzie, jak zwykle, swoją dobrą i piękną piłkę, gdyż inaczej grać nie umie. Real może po raz kolejny zaskoczyć, może wyjść defensywnie a kończyć ofensywnie, gdyż ma szeroką kadrę i umie dostosowywać się do przebiegu spotkania. A i trenera ma zupełnie innego, dokonującego, wydaje się, o wiele lepszych dla drużyny zmian.

Bitwa zaczęła się na konferencji, rękawicę rzucił Mourinho. Guardiola jednak poddał się bez walki, wiedząc, że niewielkie ma szanse w tej kwestii, dodając, że wszystko rozegra się na boisku, ironicznie sygnalizując, że niekoniecznie 11:11. Tak, taka jest prawda, wszystko może się wydarzyć, te drużyny to dwie najlepsze ekipy w tej chwili i tylko głupiec nie odda należnej wielkości przeciwnikowi. Tylko głupiec może być czekolokwiek pewny, prócz tego, że czeka nas pełne emocji widowisko, najpierw na Estadio Santiago Bernabéu, a potem na Camp Nou. Otoczka jest niesamowita. Jesteśmy gotowi! Hala Madrid!

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Pepe, Sergio Ramos, Marcelo, Arbeloa, Albiol, Garay;
Pomocnicy: Lass, Granero, Xabi Alonso, Kaká, Di María, Özil;
Napastnicy: Cristiano Ronaldo, Benzema, Higuaín, Adebayor;

Kontuzjowani: Khedira, Gago;
Zawieszeni: Carvalho;
Nieobecni decyzją trenera: Pedro León, Canales;

Mourinho powołał wszystko najlepsze co miał. Niestety, nie ma z nami doświadczonego Carvalho… To duża strata w obronie. Nie ma też Khediry, jest natomiast Lass. Tak więc cała defensywa jest niemal pewna. Z przodu mamy tylko trzy miejsca. I choć świetnie grało trio z Valencii, raczej nikt z nich nie dostanie szansy od początku, a kibice bardzo chcieli by Kaki. Jest też znikoma szansa dla Adebayora od początku, jednak potem, kto wie? Ja widzę Kakę mimo wszystko! On wiele nam dzisiaj da!

Przewidywany skład (4-3-3):
Casillas : Arbeloa, Sergio Ramos, Albiol, Marcelo : Lass, Pepe, Xabi Alonso : Özil, Cristiano Ronaldo, Kaká

Z uwagi na wielki szacunek i rangę meczów podam także skład, jaki przewidywany jest dla naszego rywala:
FC Barcelona (4-3-3):
Valdés : Alves, Mascherano, Piqué, Puyol : Xavi, Busquets, Keita : Pedro, Messi, Villa

Wielkie problemy w kadrze mają nasi rywale: brak Iniesty, brak lewych obrońców… ale to nie są nasze problemy, na szczęście. Mimo, iż ustawieni jesteśmy tak samo (4-3-3) a pośród środkowych pomocników dwóch to fighterzy, a jeden to rozgrywający, to my zagramy ultradefensywnie, a oni pięknie ofensywnie, jak zwykle! Tacy są filozofowie futbolu!

Nie patrzmy na statystyki. Wspierajmy drużynę, dzisiaj o 20:45!

Następnym rywalem: Valencia CF

Estadio Mestalla,

W przerwie między dwoma kolejnymi klasykami, pełni euforii po wygraniu Pucharu Króla i w oczekiwaniu przed kluczowymi starciami w LM wracamy do Ligi. Ligi, która już niemal jest rozstrzygnięta… W tej chwili Barca ma 99% szans na wygranie, my zaledwie jeden. Ośmipunktowa przegawa na 6 meczy do końca to bardzo dużo, zwłaszcza, że nam pozostali trudniejsi przeciwnicy, z którymi Barcelona już sobie poradziła. Jednak w tej kolejce coś przemawia za nami, coś się może stać. Jesteśmy silniejsi po wygraniu pucharu, bardziej pewni siebie, Barca natomiast może okazać się nieco słabsza po porażce, choć mało w to wierze, prędzej będą pewnie kroczyli po choć jeden tytuł, tytuł ligowy. Im przyjdzie zagrać z Deportivo , nam przyjdzie wrócić na Estadio Mestalla, tak dobrze kojarzący nam się od środy stadion, aby zagrać z Valencią.
Czy ta kolejka będzie równie fascynująca jak starcia z Barcą? Myśle, że piłkaskim poziomem raczej nie, jednak emocji na pewno nie zabraknie. Zarówno my, jak i Barca, będziemy się oszczędzać przed kolejnym klasykiem , dać odpocząć po morderczych 120 minutach, zagrają więc rezerwowi i to w ich nogach leżą kolejne punkty. Dla nas to dobra wiadomość, gdyż Real ma o wiele szerszą ławkę rezerwowych, którzy w starciu z Bilbao już udowodnili swoją siłę. Barca ławke ma krótką, o czym każdy kibic wie. Więcej o naszym rywalu z Barcelony już nie będę pisał, skupmy się na sobie.
U nas po finale nie zagra Khedira, kontuzja, paskudnie, bo nie zagra też w LM, wyleciał Adebayor, wyleciał Di María… To nie koniec problemów. Za kartki nie zagra Arbeloa, a Mou nie powołał Sergio Ramosa (ciekawe dlaczego, może za ten puchar, a może nie?), mamy więc nie mały problem. Popatrzmy na możliwości.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Albiol, Garay, Pepe, Carvalho, Marcelo, Nacho Fernández;
Pomocnicy: Lass, Özil, Xabi Alonso, Kaká, Cristiano Ronaldo, Perdo León, Canales, Granero, Juanfran;
Napastnicy: Benzema, Higuaín

Kontuzjowani: Gago, Khedira, Di María, Adebayor;
Zawieszeni: Arbeloa;
Nieobecni decyzją trenera: Sergio Ramos;

I jak tu zagrać, żeby oszczędzić zawodników i dać odpocząć? Już na prawej obronie jest źle… Nie ma Arbeloi i Sergio Ramosa… Więc kto? Wraca Lass, powołany został także zawodnik Castilli Nacho Fernández, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby zagrał tu ktoś zupełnie inny, może nawet Pepe. W pomocy i napadzie mamy mniej kłopotów, mamy ogrom wartośiowych pomocników. Pośród tych, którzy ostatnio nie grali, są Benzema, Higuaín, Kaká, Perdo León, Canales, Lass, czy młody Juanfran… Myśle, że oni wszyscy zagrają conajmniej przez chwilę w meczu. Wszystko jednak zależy od geniusza taktyki Mou, i od jego podejścia do tego meczu. Skład, który ja widzę na ten mecz, jest mocno rezerwowy, choć pełen gnialnych zawodników. Na pewno nie można mu zarzucić, że jest niegodny trzeciej potęgi La Liga.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas: Nacho Fernández, Carvalho, Garay, Albiol : Granero, Lass : Perdo León, Kaká, Benzema : Higuaín

Będziemy musieli się dzisiaj nacierpieć, aby zdobyć 3 punkty. Zróbmy jednak to, co najlepsze dla drużyny. Trzymajmy kciuki!

Najbliższym rywalem: FC Barcelona

Estadio Mestalla rozstrzygnie, do kogo trafi Puchar Króla. Finał FC Barcelona : Real Madryt – środa 21:30.

Spotykamy się z Barcą po raz drugi w przeciągu 4 dni! Tym razem zagramy nie o 3 ligowe punkty, ale o Puchar Króla. Mecz ten, spośród wszystkich czterech, jest albo najbardziej ekscytujący, albo drugi w tej chierarchii (wyżej może być tylko rewanż w LM). Tym razem musi zostać wyłoniony zwycięsca, który zgarnie pierwsze w tym sezonie trofeum. Jest więc o co walczyć. Prestiż wygranej w GD, do tego puchar, to z pewnością łakomy kąsek dla obu trenerów.
A po poprzednich derbach dostaliśmy jasną odpowiedź, że obie drużyny są na podobnym poziomie i wszystko może się zdarzyć. Ogromnie wiele zależeć będzie od dyspozycji dnia, od strategii, od elementu zaskoczenia, i po raz kolejny niestety też od pojedynczych błędów. Jednak jedno jest pewne: to będzie wielkie widowisko!
Oliwy do ognia dolewa także Piqué… wyśwpiewując niepotrzebne prowokacyjne teksty. Tak, niestety, Piqué to kolejny po Messim zawodnik, którego kiedyś szanowałem, a teraz już raczej nie będę. Xavi w wywiadach również się nie popisuje, ale jest jeszcze na akceptowalnym poziomie. Dobrze, że w starej dobrej Barcy jest stary dobry Puyol, ale co to będzie jak jego zabraknie? Ale przecież zapomniałem, oni wszyscy są ‘nie z tej ziemi’…
Smutniejsze są jednak słowa Mourinho: „Wątpię czy madrycka prasa chce, żebyśmy wygrali”. Może być w tym niestety sporo racji, jednak i piłkarze i Mou wiedzą, że kibice pragną triumfu!

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Garay, Ramos, Carvalho, Pepe, Marcelo, Arbeloa;
Pomocnicy: Xabi Alonso, Özil, Di María, Khedira, Kaká, Cristiano Ronaldo, Granero;
Napastnicy: Adebayor, Higuaín, Benzema

Kontuzjowani: Gago, Lass;
Zawieszeni: Albiol ;
Nieobecni decyzją trenera: Canales, Pedro León;

Powołania jak ostatnio, z tym że Granero wraca po zawieszeniu za kartki a Albiol jest właśnie za kartke zawieszony. Znowu zagramy 4-3-3 jako, że zdało to egzamin, ale znowu mamy mało środkowych defensywnych pomocników. W tym miejscu zaznaczę, że to nie prawda, że ten system zabił futbol. Fakt, Real nie atakował cały czas, ale zobaczmy ile stworzył okazji, ile miał rzutów rożnych. Ten system idealnie zabił piłkę, jaką prezentuje Barcelona. Chcą mieć 80% posiadania piłki, niech mają, jak lubią ją wymieniać na swojej połowie. Tylko nie mówcie mi, że taka piłka jest ‘przepiękna’…
Jako, że świetnie grał na środku Pepe to będzie na pewno znowu tam grał. W zasadzie tylko 3, a nawet 2 pozycje z przodu są niepewne. Zagra Cristiano Ronaldo i dwóch z pośród Özil, Di María, Kaká, Adebayor, Higuaín, Benzema. Największe szanse mają, wg mediów Özil, Di María lub Özil i Benzema, jednak niemal pewne, że pozostali w tym meczu również coś zagrają, gdyż raczej nie będziemy świadkami (o ile nie dostaniemy kartki) zmian w defensywie. Mou mówi, że ten mecz będzie wyglądał taktycznie zupełnie inaczej niż poprzedni i zupełnie inaczej niż dwa następne. Pewnie więc zagramy bardziej kreatywnie z przodu. Oby bez kartki…

Przewidywany skład (4-3-3):
Casillas : Arbeloa, Serio Ramos, Carvalho, Marcelo : Pepe, Xabi Alonso, Khedira : Cristiano Ronaldo, Özil, Benzema

Według bukmacherów faworytem jest Barca, ale wszyscy wiedzą, że wszystko może się wydarzyć, a kibice zawsze będą wierzyć w triumf swoich, w zwycięstwo Królewskich!

Najbliższym rywalem: FC Barcelona

El Clásico na Estadio Santiago Bernabéu. Ligowy mecz pomiędzy Realem Madryt a FC Barceloną w ramach La Liga dzisiaj o 22:00.

Klasyki czas zacząć! Pierwsze z czterech starć zaplanowanych na 18 dni właśnie przed nami. Te pojedynki będą elektryzowały cały piłkarski świat przez ponad pół miesiąca. Mogłby by się wydawać, że fakt, że spotkań tych będzie aż cztery może nieco zmniejszyć ekscytację kibiów każdym nadchodzącym meczem, jednak nic z tych rzeczy. Będziemy bowiem świadkami nie tylko rywalizacji stricte na boisku, ale także gry poza nim, trenerskiego kunsztu, strategii, umiejętności dobierania składu, priorytetów, czytania rywala, przewidywania jego ruchu i wiele więcej. Tak więc, dopiero na takiej bitwie zobaczymy, ile oba zespoły są warte. Jeden mecz pokazuje chwilową formę, wygrana zależy od najmniejszego błędu, w takiej zaś bitwie wychodzi dopiero klasa zespołu. Wygrać wszystko, bądź przegrać wszystko, czy raczej wygrać co trzeba, dając rywalowi poczucie… Oj będzie się działo.
Zacznijmy więc od spotkania w lidze, wydawać by się mogło, że najmniej ekscytującego. Prawdą jest, że Real w zasadzie na lige szans nie ma, a waga tego spotkania to tylko trzy punkty, następne będą warte puchar bądź finał. Jednak tutaj gramy nie tylko o punkty, ale o pewną psychologiczną przewagę a także o prestiż. Grand derbi rządzą się swoimi prawami, czujemy ich klimat na dużo wcześniej i długo później się o nich mówi. Z tego powodu trzeba wygrać!
FC Barcelona to drużyna niesamowita, nieprzeciętna. Mamy swoistego pecha, że gra w tej samej lidze, gdyż gdybyśmy byliy w dwóch ligach to każda z tych drużyn mogła by mieć mistrzostwo. Skład Bluagrany to w dużej mierze mistrzowie świata wspomagani przez genialnego Argentyńczyka: Messiego. My również nie mamy się czego powstydzić, ale wróćmy do ich składu. Do pierwszego klasyku przystępują z dużym osłabieniem, zwłaszcza w obronie: Animo Abidal!, Puyol niby jest, ale wraca po kontuzji, Mascherao wykartkowany, Bojan wypadł. U nas sytuacja wygląda nieco lepiej. Kontuzjowani są Gago i Lass, za zawieszony Granero. Z tych trzech zawodników możemy w zasadzie zatęsknić tylko za Francuzem. Reszta tak czy siak by nie grała. Mamy lepiej, do tego gramy u siebie, pozostaje wierzyć i patrzyć co zrobi Mourinho, co zrobi Guardiola, który za faworyta podał przecież Real…

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Garay, Albiol, Ramos, Carvalho, Pepe, Marcelo, Arbeloa;
Pomocnicy: Xabi Alonso, Özil, Di María, Khedira, Kaká, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Adebayor, Higuaín, Benzema

Kontuzjowani: Gago, Lass;
Zawieszeni: Granero;
Nieobecni decyzją trenera: Canales, Pedro León;

Teraz tylko pozostaje pytanie: kto z nim zagra? Jak przewidzieć co zrobi genialny strateg, trener lubiący zaskakiwać. Powiedział, że wyjdzie najlepszym możliwym składem, ale co to za skład, zważywszy, że mecz jest na SB, że gramy przed własną publicznością. Dobry atak, to co zwykle, wzmocniona obrona, większa kreatywność? Jak zagra Mou niesposób przewidzieć, ma milion możliwości. Jak zagra Barcelona jest pewne, mają jeden, swój jedyny i niepowtarzalny styl i w zasadzie nie umieją grać inaczej. Tylko jak z nimi zagrać w tej bitwie…
Stawiam na wariant obronny, 4-3-3. Jako że wypadli nam wszyscy pozostali defensywni pomocnicy oprócz Xabiego i Khediry, trójkę uzupełni Marcelo, który w zasadzie będzie grał jako drugi lewy obrońca. Tak więc zestawienie obrony jest jasne. W ataku Cristiano Ronaldo, Özil i Benzema, który wraca po kontuzji i miejmy nadzieje jest nadal w dobrej formie. W razie problemów z tyłu niewiele można zrobić, z przodu będzie jeszcze Di María, Kaká, Adebayor czy Higuaín. Która drużyna może pochwalić się taką ofensywną ławką? Żadna.

Przewidywany skład (4-3-3):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Arbeloa : Xabi Alonso, Khedira, Marcelo : Cristiano Ronaldo, Özil, Benzema

Pierwszy klasyk rozpoczyna świetną grę, po której zwycięzca weźmie wszystko.