Posts Tagged ‘ Canales

Najbliższym rywalem: Ajax Amsterdam

Jutro o godzinie 20:45 na Estadio Santiago Bernabéu zawita wicemistrz Holandii Ajax Amsterdam (a dokładnie Amsterdamsche Football Club Ajax NV [AFC AJAX]), aby powalczyć z Królewskimi o trzy punkty fazy grupowej Champions League. Dla Królewsich będzie to pierwszy mecz LM w tym sezonie, Ajax o fazę grupową walczy od 3 rundy eliminacji. Mecz zapowiada się na bardzo interesujący ze względu na prestiż rozgrywek, oraz zapowiedzi zawodników, że na swoim stadionie w tych elitarnych rozgrywkach przegrywać nie mogą. Spodziewać się możemy, że Mourinho wystawi najsilniejszy skład.

Liga Mistrzów jest dla Królewskich czymś wyjątkowym. Real Madryt w swojej długoletniej historii zdobył aż 9 Pucharów Europy, co stawia go na czele tej klasyfikacji. W ostatnich latach Realowi jednak wyraźnie nie idzie, a kibice z utęsknieniem czekają na jakiś sukces w tych prestiżowych rozgrywkach. Pomimo, iż Real od kilku lat nie może przejść przez fazę 1/8 (złośliwi nazywają klub Real 1/8 Madryt) to Królewscy zawsze stawiani są w gronie faworytów. Za każdą złotówkę postawioną na to, iż Real wygra Champions League można zarobić około 5zł. Tylko stawiając na naszego odwiecznego rywala, FC Barcelonę, zarobić można mniej bo 3.75zł. Dla porównania Chelsea FC 6.50zł, Manchaster United 8zł, a ubigłoroczni finaliści Inter Mediolan 12zł a Bayern Monachium 13zł. Grono 7 faworytów zamyka według bukmacherów Arsenal Londyn. W poprzednim sezonie stawiano na nas podobnie i pomimo wydania niewyobrażalnych sum na galaktyczne gwiazdy, passa 1/8 nie minęła. W tym sezonie ma być inaczej, a to za sprawą innego transferu. Do klubu zawitał mistrz taktyki, niepodważalnie (w swoim mniemaniu) najlepszy trener na świecie. Zdobywca LM z takimi zespołami jak FC Porto czy Inter Mediolan. Nie minęło dużo czasu, a w klubie już wiele się zmieniło. Przede wszystkim można dostrzec o wiele większą władzę trenera. Mourinho wie za co jest odpowiedzialny, wie co ma za zadanie oraz pokazuje wszystkim dookoła co oni mają robić a czego nie. Do klubu ściągnięto także młodych i utalentowanych zawodników na pozycje, które były słabo obstawione (skrzydła). Mamy prawo wierzyć, że w tym sezonie będzie o wiele lepiej. Jednak Mourinho hamuje nasze ambicje „z drużynami wygrywam w drugim sezonie”.

Ajax wraca do Ligi Mistrzów po pięcioletniej przerwie. W drodze do fazy grupowej musiał przebrnąć przez dwie rundy kwalifikacyjne, pokonując PAOK Saloniki oraz Dynamo Kijów. Są niewątpliwie najsilniejszym zespołem, który został rozlosowany z trzeciego koszyka. Na Estadio Santiago Bernabéu przyjedzie bez swojej największej gwiazdy: Luisa Suáreza, oraz bez filara swojej defensywy: Vertonghena, co nas, bądź co bądź, powinno cieszyć.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Sergio Ramos, Pepe, Marcelo, Arbeloa, Mateos;
Pomocnicy: Khedira, Lass, Granero, Xabi Alonso, Canales, Pedro León, Di María, Özil, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Higuaín

Kontuzjowani: Garay, Albiol, Gago, Kaká;

Powołania oczywiście nie dziwią, wszyscy dostępni zawodnicy zostali powołani, wyjściowa jedenastka też jest niemal pewna. Przewiduje się, że o ile nie wypadną jakieś nieprzewidziane kontuzje to od pierwszych minut wybiegnie identyczny skład do meczu z Osasuną, w ustawieniu przypominającym 4-4-2. Ewentualna zmiana, jakiej można się spodziewać, to Di María w miejsce Benzemy.

Przewidywany skład (4-4-2):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso : Cristiano Ronaldo, Özil : Benzema, Higuaín

Ajax jest niewątpliwe trudnym przeciwnikiem, ale Królewscy muszą z nim u siebie wygrać jeżeli w ogóle mają zamiar myśleć o wyjściu z tej grupy. Oby Mourinho w dalszym ciągu był niezwyciężony na własnym stadionie. Obyśmy po tym meczu mieli się z czego cieszyć.

Najbliższym rywalem: Osasuna Pampeluna

Po kilku dniach przerwy na spotkania reprezentacyjne (w których nasi ulubieńcy zaprezentowali się całkiem przyzwoicie), już jutro o godzinie 20.00 będziemy świadkiem kolejnej potyczki. W ramach drugiej kolejki La Liga na Estadio Santiago Bernabéu zawita Osasuna Pampeluna. Będzie to pierwszy oficjalny mecz Mourinho przed Madrycką publicznością. A Mourinho własnej publiczności nie zawodzi, niemal przez ostatnich 8 lat grając u siebie jeszcze nie przegrał! To będzie kolejna szansa, żeby udowodnić swoją wartość i jeszcze bardziej wyśrubować rekord.

Nasz najbliższy rywal Osasuna Pampeluna, a właściwie Club Atlético Osasuna, należy do hiszpańskich średniaków. W poprzednim sezonie zdobyli 43 punkty, strzelając 37 bramkek i tracąc przy tym 46, co daje bilans −9. Jeżeli ktoś myśli, że będzie to dla Królewskich łatwy przeciwnik, to jest w dużym błędzie. W poprzednim sezonie wygraliśmy u siebie 3:2 i zremisowaliśmy na wyjeździe 0:0. Oba spotkania były dla Realu Madryt bardzo trudne, a kibiców kosztowały wiele nerwów.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Sergio Ramos, Pepe, Marcelo, Arbeloa, Mateos;
Pomocnicy: Khedira, Lass, Granero, Xabi Alonso, Canales, Pedro León, Di María, Özil, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Higuaín

Kontuzjowani: Garay, Albiol, Gago, Kaká;
Nieobecni decyzją szkoleniowca: Diarra

Należy zwrócić uwagę na kilka istotnych rzeczy co do listy powołanych. Po raz kolejny decyzją trenera Diarra nie dostaje powołania. Mourinho jest konsekwenty, pokazuje piłkarzowi, co zresztą powiedział w jednym wywiadzie, że Diarra jest w Realu piłkarzem z poza 25. Kolejną ważną rzeczą jest powrót do gry Pepego, Pepe będzie mógł pokazać się przed kibicami z Madrytu pierwszy raz od około 8 miesięcy. Mimo niedawnej kontuzji zagra także Lass. Ponadto Cristiano Ronaldo, który miał wyrobić się najszybciej dopiero na Ajax wraca do kadry meczowej już teraz. Sensacją jest także to, że Mourinho podał prawie całą pierwszą jedenstkę, w której znalazł się właśnie Cristiano Ronaldo. Mourinho „Od pierwszej minuty zagrają Casillas, Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo, Khedira, Xabi Alonso, Cristiano Ronaldo i Higuaín”. Jest więc niemalże pewne, że ponownie zagramy 4-2-3-1. Pozostałe dwa miejsca w formacji „3″ uzupełnią dwaj zadownicy z trójki: Sergio Canales, Ángel Di María i Mesut Özil, stawiam na dwóch pierwszych.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso : Di María, Canales, Cristiano Ronaldo: Higuaín

Pierwszy mecz La Liga na Estadio Santiago Bernabéu, stadionie na którym Królewskim gra się wyśmienicie, co udowodnili w poprzednim sezonie. Miejmy nadzieję, że Mourinho wystawi zwycięzki skład, oraz że będziemy świadkami ładnej ofensywnej gry z wieloma bramkami.

Kadra na 2010/2011 skompletowana

Wczoraj o północy okno transferowe zostało definitywnie zamknięte, a co za tym idzie kadra Realu Madryt na sezon 2010/2010 została skompletowana. Tym razem obyło się bez większych niespodzianek, nie widzieliśmy ostatniego galaktycznego transferu wykonanego kilka minut przed północą.

Z trzech piłkarzy, którzy byli na wylocie odeszło dwóch, Royston Drenthe i Rafael Van Der Vaart, a Diarra ostatecznie pozostał. Takim obrotem spraw kibice na pewno nie są zadowoleni. O ile pierwszego z Holendrów nikomu nie może być szkoda, o tyle niemalże wszyscy woleli by sprzedać Diarrę a nie VdV. Rafa zawsze miał poparcie kibiców. Teraz obawiają się, że będzie to kolejny wielki błąd Péreza, jak Sneijder czy Robben, którzy po odejściu z Realu Madryt stali się głównymi architektami wielkich sukcesów swoich klubów. A ja mu tego z całego serca życzę, bo Rafa jest wielkim zawodnikiem.

Van Der Vaart zawitał u nas dwa sezony temu i nigdy nie zadomowił się na stałe w pierwszej jedenastce. W poprzednim sezonie grywał jednak bardzo dużo, zwłaszcza podczas kontuzji Kaki. Przed oczami staje mi obraz dramatycznego meczu w Sevilli…

http://www.youtube.com/watch?v=7uvi40An-ns

Jak usłyszymy w komentarzu, Rafa przed tamtym sezonem też miał być wyprzedany.

Tym samym zespół liczy 24 zawodników, na listę zostanie więc wpisany także canterano David Mateos.

Lista graczy zapisanych na sezon 2010/2011:

Bramkarze:
Antonio Adán
Iker Casillas
Jerzy Dudek
Obrońcy
Ricardo Carvalho
Álvaro Arbeloa
Pepe
Sergio Ramos
Marcelo
Raúl Albiol
Ezequiel Garay
Pomocnicy
Sami Khedira
Ángel Di María
Pedro León
Sergio Canales
Mesut Özil
Fernando Gago
Mahamadou Diarra
Kaká
Lassana Diarra
Xabi Alonso
Esteban Granero
Cristiano Ronaldo
Napastnicy
Karim Benzema
Gonzalo Higuaín

Jak widać, pomocników Ci u nas dostatek, aż nadto. Za to w razie problemów z napastnikami, będziemy mieli duże problemy. Miejmy nadzieję, że Mourinho znajdzie jakieś rozwiązania. Oby ten sezon się naszym zawodnikom udał!

RCD Mallorca 0:0 Real Madrid

Pierwszy, jak długo oczekiwany mecz Realu Madryt z Jose Mourinho w roli trenera kończy się bezbramkowym remisem. Oczekiwania co do meczu były wielkie, spodziewaliśmy się ładnej i dobrze poukładanej taktycznie gry. Niestety, okazuje się, że czas, który Mou spędził z zawodnikami to za mało, na dobre przygotowanie. Wynik jest zły, sama gra i forma strzelecka naszych zawodników rozczarowuje. Rozczarowanie to było dobrze widać na twarzy Florentino Péreza po kolejnych, niewykorzystywach przez Królewskich, okazjach.
Widać było duże zaangażowanie zawodników (tutaj wyróżniali się Lass, Ronaldo czy Canales), widać było przebłyski dobrej gry, przebłyski geniuszu poszczególnych graczy, ale nie potrafiliśmy przejąć kontroli nad piłką na dłużej. Real Madryt miał swoje świetne okazje do strzelenia bramki, ale ani Higuaín, ani Benzema ani Ronaldo czy w końcu Özil nie umieli ich wykorzystać. Przed zawodnikami jeszcze dużo pracy, mają jeszcze czas na poprawę.
Tracimy na starcie dwa punkty do lidera, ale przecież mężczyzn poznaje się po tym, jak kończą, a nie jak zaczynają. Liczmy więc na to, że odpowiednie wnioski zostaną wyciągnięte.

Królewscy wybiegli w składzie podobnym, do tego który przewidywałem. Jedyna różnica to Lass zamiast Khediry.
Skład Królewskich (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa (Khedira 70), Sergio Ramos, Carvalho, Marcelo : Lass, Xabi Alonso : Di María (Özil 60), Canales (Benzema 60), Cristiano Ronaldo: Higuaín

Najbliższym rywalem: RCD Mallorca

Już w niedzielę, tj 2010.08.29 o godzinie 21:00 będziemy mogli oglądać Real Madryt w pierwszej konfrontacji tego sezonu w La Liga. Rywalem Królewskich będzie zespół RCD Mallorca. Mecz odbędzie się na Iberostar Estadio, stadionie Mallorci.

Nasz rywal z pewnością nie należy do potęg ligi hiszpańskiej, aczkolwiek punktów za darmo na pewno nam nie doda. Mimo, iż w Mallorce grają piłkarze z niewątpliwie niższymi umiejętnościami niż piłkarze Realu, to mecze z Mallorcą zawsze należały do najtrudniejszych w sezonie. Pamiętajmy o ich końcowej pozycji z poprzedniego sezonu (aż 5!). Trzeba również pamiętać, że Mallorca to drużyna, która świetnie gra na własnym stadionie. W poprzednim sezonie wygrała na nim 15 z 19 spotkań, raz zremisowała, ulegając jedynie takim potęgom jak Real Madryt (1:4), FC Barcelona (0:1) i Sevilla FC (1:3). Jest to niewątpliwie imponujący wynik.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Sergio Ramos, Marcelo, Arbeloa, Mateos;
Pomocnicy: Khedira, Lass, Granero, Xabi Alonso, Canales, Pedro León, Di María, Van Der Vaart, Özil, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Higuaín

Kontuzjowani: Pepe, Garay, Albiol, Gago, Kaká;
Nieobecni decyzją szkoleniowca: Drenthe, Diarra

O ile o same powołania są oczywiste (Real Madryt delikatnie sugeruje Drenthe i Diarre, że powinni szukać sobie nowych klubów) o tyle bardzo trudno przewidzieć skład, jaki wybiegnie na murawę od pierwszych minut. Raz, że w zespole jest sporo kontuzji, dwa, że jest to pierwszy oficjalny mecz Mourinho w tym sezonie, a trzy, że ten trener lubi zaskakiwać. Obstawiam ustawienie 4:5:1, a właściwie 4:2:3:1 Pozycja bramkarza jest pewna: Casillas. Na środku obrony stanie Sergio Ramos, jego partnerem na 95% będzie Carvalho. Pewne miejsce po lewej stronie ma Marcelo. Po prawej zobaczymy albo Arbeloe albo Lassa, ja stawiałbym raczej na Arbeloe. Najwięcej wątpliwości budzi zestawienie pomocy. Na środku zagra na pewno Xabi Alonso. Trudno wskazać jego partnera, gdyż ta pozycja w Realu jest dobrze obstawiona. Pewnie, gdyby Gago nie był kontuzjowany, to pewnie byłby to on. Obstawiam, że będzie z dwójki Lass, Khedira do składu wskoczy Niemiec. Przed nimi zagra trzech pomocników, nie przywiązanych sztywno do swoich pozycji. W tym sektorze boiska mamy ogrom talentów. Moim zdaniem najlepiej by było, gdyby zagrali Cristiano Ronaldo, Van Der Vaart i Di María, to było by nasze najmocniejsze zestawienie na tę chwilę. Jednak Mourinho bardzo ceni sobie talent Canalesa i zapowiedział już, że to właśnie on zagra. Dużo mniejsze szanse daję Pedro Leónowi, który również imponował w okresie przygotowawczym. Co do ataku: Higuaín. Co prawda Benzema wykazał duże zaangażowanie w przygotowaniach, aczkolwiek Mourinho raczej nie wystawi go w pierwszym składzie.
Nie sposób także przewidzieć, kto za kogo wejdzie w razie jakiś problemów w meczu. Za Pellegriniego 10 minut przed meczem można było powiedzieć kto, za kogo i w której minucie wejdzie. Tutaj jednak nie będzie tak prosto.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Sergio Ramos, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso : Di María, Canales, Cristiano Ronaldo: Higuaín

Pierwszy oficjalny mecz naszego nowego składu, pierwszy oficjalny mecz w sezonie. To dodaje mu pewnego smaczku. Nikt nie wie, jak to się skończy. Wiadomo tylko, że Mourinho musi wygrać. Trzymamy kciuki i liczymy, że nasi ulubieńcy dostarczą nam powodów do radości.

Koniec okresu przygotowawczego

Wczoraj rozegrany został ostatni mecz okresu przygotowawczego, pozostaje nam więc już tylko czekać na sezon.

Jak zaprezentował się zespół w tym czasie?
Mecz towarzyski – San Francisco América – Real Madryt 2 : 3
Mecz towarzyski – Los Angeles Galaxy – Real Madryt 2 : 3
Puchar Beckenbauera – Bayern Monachium – Real Madryt 2 : 4 (rzuty karne)
Mecz towarzyski – Liège Standard – Real Madryt 1 : 1
Trofeo Ciudad de Alicante – Alicante Hércules – Real Madryt 1 : 3
Trofeo Santiago Bernabéu – Real Madryt – Peñarol 2 : 0

Jak widać Real nie przegrał w tym czasie żadnego meczu, wygrał 5 na 6, strzelił 12 bramek + 4 z karnych oraz stracił 6 + 2 z karnych. Statystyki nie najgorsze, choć po klasie rywali można by się nie raz spodziewać więcej. Real Madryt w tych meczach nie grał niesamowitej piłki, często nawet grając bardzo słabo.

Ale co z tego?
Właściwie, można by powiedzieć, że niewiele. Wyniki tutaj nic nie znaczą, to tylko sparingi. Trzeba jednak być zadowolonym z tego, że trener grał bardzo dużą ilością zawodników, dając szansę wychowankom. Trzeba być zadowolonym także z tego, że zespół się zgrywa i z dnia na dzień widać progres. Trzeba być dobrej myśli przed nadchodzącym sezonem. Tylko tyle można powiedzieć po meczach , mówiąc za trenerem Mourinho: „To był po prostu kolejny trening”.

Wczoraj także przy trybunach Estadio Santiago Bernabéu zaprezentowani zostali nowi zawodnicy: Sergio Canales, Ángel Di María, Pedro León, Sami Khedira, Ricardo Carvalho i Mesut Özil.

Okres przygotowawczy to także wiele kontuzji, zwłaszcza na pozycji środkowego obrońcy. Niezdolni do gry w chwili obecnej są: Kaká, Pepe, Diarra, Albiol, Garay i Gago.

Przez pierwszym meczem ligowym mamy także aż 26 osobową kadrę, więc ktoś na pewno nas opuści, ale taki już jest sport, taki jest Real Madryt.

Przybyli / Odeszli – sezon 2010/2011

Co prawda sezon transferowy jeszcze nie jest zamknięty, aczkolwiek już w tej chwili warto napisać kilka słów o ruchu transferowym na nadchodzący sezon, zwłaszcza, że Valdano powiedział, że transferów do klubu już nie będzie. Jak co roku za Florentino Péreza w naszym klubie spore zmiany. Przyszło wielu piłkarzy, którzy mają być wzmocnieniami. Real pożegnał także wielkie gwiazdy, ale po kolei…..

Przybyli:

1. Sergio Canales
Pierwszym wzmocnieniem na ten sezon jest młody Hiszpan grający uprzednio w Racing Santander. Patrząc na umiejętności tego 19-letniego zawodnika można powiedzieć, że o ile kontuzje mu w tym nie przeszkodzą, będzie kiedyś wielkim zawodnikiem. 12 lutego 2010 Real płaci około 5mln €, co dla nas kibiców nie jest kwotą imponującą. Transakcja sfinalizowana jeszcze w poprzednim sezonie.
Canales to ofensywny pomocnik, grający za napastnikami, czyli na podobnej pozycji do Kaki, czy VdV, pozycji, jak widać w Realu dobrze obstawionej, dlatego początkowo transfer mógłby dziwić. Jednak miał to być transfer na przyszłość. Canales może się teraz niesamowicie przydać, ze względu na kontuzję Kaki. Najlepsza rekomendacją dla piłkarza są słowa Mourinho:
„Canalesa nie wypożyczyłbym nawet na jeden dzień. Nie ma żadnej możliwości, aby odszedł. To piłkarz, który bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że będzie miał nadal podobną mentalność.”. Transfer ewidentnie na plus.

2. Ángel Di María
22 letni reprezentant Argentyny do Realu przyszedł z Benfici, która za transfer swojej największej gwiazdy otrzymała 25mln € co jest największą kwotą jaką Real wydał na jednego zawodnika w tym sezonie. 30 czerwca 2010 roku oficjalna strona Realu Madryt poinformowała, że Argentyńczyk podpisał z klubem sześcioletni kontrakt.
Piłkarz jest typowym skrzydłowym (pamiętajmy, że piłkarzy o tym profilu w poprzednim sezonie w Realu niestety nie posiadaliśmy), potrafiącym grać na obu skrzydłach. Transfer ten też oceniam na plus, ze względu na wielkie umiejętności piłkarza, który już zachwycał swoją grą, jak również na bardzo młody wiek.

3. Pedro León
Kibicom regularnie oglądającym La Liga, tego piłkarza nie trzeba przedstawiać. Niewtajemniczonym podam, że jest to jedna z ciekawszych postaci w poprzednim sezonie w Getafe CF. 8 bramek przy 35 występach to na prawdę bardzo dobry wynik, jak na klub, w którym grał, oraz jak na jego pozycję. Typowy prawoskrzydłowy, piłkarz o profilu, którego w Realu było brak. 15 lipca oficjalna strona Realu Madryt poinformowała o zakontraktowaniu Hiszpana. Koszt tego transferu to koło 10mln €. Transfer na pewno bardzo potrzebny, choć nie wydaje mi się, aby Pedro miał szansę na pierwszą 11.

4. Sami Khedira
Wielu z was zna tego piłkarza przede wszystkim z Mistrzost Świata 2010, gdzie był jednym z kluczowych zawodników w „Międzynarodowej Reprezentacji Niemiec” (strzelając nawet zwycięskiego gola w meczu o 3 miejsce). Ojciec Samiego jest Tunezyjczykiem, a jego matka Niemką. 30 lipca 2010 roku Real Madryt sprowadza go za 14mln € z VfB Stuttgart. Sami jest na pewno piłkarzem bardzo wszechstronnym, potrafiącym spełniać różne założenia taktyczne w środku pomocy. Jednak mój stosunek do tego transferu jest bardzo „chłodny”. Po pierwsze dlatego, że generalnie mój stosunek do MRN i jej zawodników jest chłodny. To fakt, że pokazali się z na prawdę dobrej strony na mistrzostwach, aczkolwiek to był tylko jeden turniej. Poza tym w Realu jest co najmniej 3 zawodników na tej pozycji, i nie powiedziałbym, że są oni słabsi od Khediry. Pewnie przesądzająca była niska cena zawodnika, który może mieć jakąś wartość medialną, jednak transfer oceniam jako całkowicie niepotrzebny. Minus dla zarządu ;) Jednak życzę mu, abyśmy byli z niego zadowoleni i abym po sezonie napisał, że zarząd zrobił świetnie ściągając go do nas.

5. Ricardo Carvalho
Mourinho prosi o obrońcę z uwagi na braki w kadrze. Problem ze ściągnięciem Maicona skutkuje tym, iż zaczynamy szukać stopera, zostawiając Ramosa na prawej obronie. W okresie przygotowawczym napotykamy także na kontuzje środkowych obrońców (Pepe, Garay i ostatnio Albiol), zarząd musi więc na gwałt kogoś ściągać. „Los pada” na doświadczonego Portugalczyka, z którym Mou pracował wcześniej w Chelsea. Trzeba przyznać, że nasz trener ma do niego słabość, gdyż chciał go ściągać także do Interu, jednak nie udało mu się to.
10 sierpnia 2010 roku za pośrednictwem oficjalnej strony Realu Madryt ogłoszono, iż 32-letni środkowy obrońca za sumę 8mln € trafił do stołecznego klubu z Chelsea. Zawodnik podpisał z klubem dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Obrońca był nam bardzo potrzebny, potrzebne było także doświadczenie, jednak 32 lata to nie jest na pewno piłkarz przyszłościowy. Miejmy nadzieję, że Mou wie, co robi, a jego „słabość” jest spowodowana tym, że Rici jest świetnym piłkarzem, który może nam bardzo pomóc. Transfer potrzebny, zobaczymy, czy udany.

6. Mesut Özil
Kolejny Niemiec z MRN w Madrycie. Będę musiał nauczyć się poprawnie wymawiać jego nazwisko ;) Gra zazwyczaj na pozycji za napastnikami jak Kaka, VdV czy sprowadzony Canales. Piłkarzy na tej pozycji u nas dostatek…
Można powiedzieć, że zaliczył rewelacyjny występ na mistrzostwach, przez co zdobył sobie pewną renomę, co zaskutkowało transferem. Wcześniej na pewno nie był tak znany i nie był brany pod uwagę, jako potencjalne wzmocnienie. 17 sierpnia 2010 Real Madryt potwierdził podpisanie kontraktu z Özilem. Do kasy Werderu Brema wpłynęło około 15mln €.
Warto przytoczyć dłuższą wypowiedź Mourinho:
„Özil to piłkarz, którego kontrakt wygasał w 2011 roku i mogliśmy kupić go za cenę znacznie niższą od jego rzeczywistej wartości rynkowej, która byłaby o wiele wyższa, gdy miał przed sobą dwa, trzy czy cztery lata kontraktu. Nie mogliśmy pozwolić uciec takiemu piłkarzowi w takich okolicznościach. On może grać w Realu Madryt przez kolejne dziesięć lat. Özil przypomina pod wieloma względami Sergio Canalesa, ale są to różni piłkarze. Z powodu kontuzji Kaki chcieliśmy mieć więcej możliwości. Zarówno Sergio, jak i Özil będą grali często.
W Werderze Brema Özil grał po lewej stronie. Później, po odejściu Diego do Juve, przesunął się za dwóch napastników. W reprezentacji Niemiec grał w zupełnie inny sposób. Ten zawodnik potrafi dostosować się do sposobu, w jaki pracujemy. Może grać nawet w środku boiska. Tam mam Lassa, Khedirę i Gago, aczkolwiek jego profil jest inny. Özil to piłkarz kreatywny i zawsze dobrze jest posiadać takich graczy. Moim zobowiązaniem jest sprawić, aby zarówno on, jak i Canales nie zatrzymali się w swoim rozwoju. Muszę im pomóc, aby wyciągnąć z nich cały ich potencjał.”
Dlatego nie będę podsumowywał tego transferu, zaufam trenerowi, on wie, co robi.

Odeszli:

W tym sezonie jednak transfery do klubu są jakby mniej ważne. Dużo ważniejsze dla historii są „odejścia”.

1. Christoph Metzelder
Środkowy obrońca w Realu Madryt w sezonach 2007-2010 zaliczył łącznie 23 oficjalne spotkania. Piłkarz zawsze solidny, jednak niepotrafiący przekonać do siebie kolejnych trenerów. W czasie gry w Madrycie stracił pozycję w reprezentacji Niemiec. Przeszedł za darmo do Schalke 04.

2. José María Gutiérrez Hernández znany jako Guti
O jego odejściu wiadomo było już w poprzednim sezonie. Piłkarz porzegnał się z kibicami SB już 2010.05.08 w 37. kolejce Primera División po rozgromieniu Athletic 5 : 1. Guti to wielka ikona Realu, przez 14 lat gry u nas rozegrał 517 oficjalne spotkania i strzelił dla nas 74 bramki. Piłkarz już dwukrotnie wcześniej był na wylocie, jednak wtedy nie doszło to do skutku. Teraz jest piłkarzem Beşiktaşu, gdzie życzymy mu wielu sukcesów. Z pewnością zapamiętamy naszego drugiego kapitana i będziemy mu wdzięczni, za to co zrobił. Będziemy go pamiętać także za jego nieprzeciętny i trudny charakter, za jego osobowość i talent, który mogliśmy podziwiać. Z poprzedniego sezonu będziemy go pamiętać głównie z pamiętnego meczu 20 kolejki z Deportivo gdzie po 18 lat odczarowane (głownie dzięki niemu) zostało Riazor. Będziemy pamiętać, jego „boskie” zagranie piętą, oraz jego niezwykle wzruszającą reakcję po trzeciej bramce. Trudno znaleźć słowa i trudno opisać myśli, jakie czuje się w związku z tą sprawą. Guti dziękujemy.

Pożegnalna kompilacja

3. El Grande Raúl González Blanco
Jeszcze trudniej znaleźć cokolwiek do powiedzenia odnośnie tej sprawy. Kibice Realu na zawsze zapamiętają ten dzień, oraz ten sezon. Prawdziwi Madridistas sezon zaczynają z płaczem. Po 16 latach gry opuszcza nas nasz wielki kapitan Raúl. Trudno się z tym pogodzić, trudno to zrozumieć. Dla wielu (w tym mnie) Real to Raúl i Raúl to Real. Trudno wyobrazić sobie, że teraz go z nami nie będzie. Madryt kochał Raúla za wszystko, co mu dawał, za to kim był, co dla nas zrobił. Rekordzista w liczbie strzelonych bramek dla Realu Madryt 741 meczów 319 bramek. Wielki kapitan, wielki sportowiec, wielka strata. Wraz z odejściem Raúla kończy się pewna era, nie tylko w Realu Madryt, ale także w całej piłce nożnej. Taka jednak była jego wola, odchodzi jako wielki piłkarz i takim z pewnością zostanie zapamiętany. Chciało by się napisać o wiele więcej, aby choć w pewnym stopniu oddać mu to co do niego należy, jednak trudno jest znaleźć odpowiednie myśli, trudno jest opisać co się czuje. Z pewnością jeszcze usłyszymy o Raúlu. Z całego serca będziemy mu kibicować w Schalke. El adiós del Capitán, ¡Gracias Raúl!

Pożegnalna kompilacja