Co prawda sezon transferowy jeszcze nie jest zamknięty, aczkolwiek już w tej chwili warto napisać kilka słów o ruchu transferowym na nadchodzący sezon, zwłaszcza, że Valdano powiedział, że transferów do klubu już nie będzie. Jak co roku za Florentino Péreza w naszym klubie spore zmiany. Przyszło wielu piłkarzy, którzy mają być wzmocnieniami. Real pożegnał także wielkie gwiazdy, ale po kolei…..
Przybyli:
1. Sergio Canales
Pierwszym wzmocnieniem na ten sezon jest młody Hiszpan grający uprzednio w Racing Santander. Patrząc na umiejętności tego 19-letniego zawodnika można powiedzieć, że o ile kontuzje mu w tym nie przeszkodzą, będzie kiedyś wielkim zawodnikiem. 12 lutego 2010 Real płaci około 5mln €, co dla nas kibiców nie jest kwotą imponującą. Transakcja sfinalizowana jeszcze w poprzednim sezonie.
Canales to ofensywny pomocnik, grający za napastnikami, czyli na podobnej pozycji do Kaki, czy VdV, pozycji, jak widać w Realu dobrze obstawionej, dlatego początkowo transfer mógłby dziwić. Jednak miał to być transfer na przyszłość. Canales może się teraz niesamowicie przydać, ze względu na kontuzję Kaki. Najlepsza rekomendacją dla piłkarza są słowa Mourinho:
„Canalesa nie wypożyczyłbym nawet na jeden dzień. Nie ma żadnej możliwości, aby odszedł. To piłkarz, który bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że będzie miał nadal podobną mentalność.”. Transfer ewidentnie na plus.
2. Ángel Di María
22 letni reprezentant Argentyny do Realu przyszedł z Benfici, która za transfer swojej największej gwiazdy otrzymała 25mln € co jest największą kwotą jaką Real wydał na jednego zawodnika w tym sezonie. 30 czerwca 2010 roku oficjalna strona Realu Madryt poinformowała, że Argentyńczyk podpisał z klubem sześcioletni kontrakt.
Piłkarz jest typowym skrzydłowym (pamiętajmy, że piłkarzy o tym profilu w poprzednim sezonie w Realu niestety nie posiadaliśmy), potrafiącym grać na obu skrzydłach. Transfer ten też oceniam na plus, ze względu na wielkie umiejętności piłkarza, który już zachwycał swoją grą, jak również na bardzo młody wiek.
3. Pedro León
Kibicom regularnie oglądającym La Liga, tego piłkarza nie trzeba przedstawiać. Niewtajemniczonym podam, że jest to jedna z ciekawszych postaci w poprzednim sezonie w Getafe CF. 8 bramek przy 35 występach to na prawdę bardzo dobry wynik, jak na klub, w którym grał, oraz jak na jego pozycję. Typowy prawoskrzydłowy, piłkarz o profilu, którego w Realu było brak. 15 lipca oficjalna strona Realu Madryt poinformowała o zakontraktowaniu Hiszpana. Koszt tego transferu to koło 10mln €. Transfer na pewno bardzo potrzebny, choć nie wydaje mi się, aby Pedro miał szansę na pierwszą 11.
4. Sami Khedira
Wielu z was zna tego piłkarza przede wszystkim z Mistrzost Świata 2010, gdzie był jednym z kluczowych zawodników w „Międzynarodowej Reprezentacji Niemiec” (strzelając nawet zwycięskiego gola w meczu o 3 miejsce). Ojciec Samiego jest Tunezyjczykiem, a jego matka Niemką. 30 lipca 2010 roku Real Madryt sprowadza go za 14mln € z VfB Stuttgart. Sami jest na pewno piłkarzem bardzo wszechstronnym, potrafiącym spełniać różne założenia taktyczne w środku pomocy. Jednak mój stosunek do tego transferu jest bardzo „chłodny”. Po pierwsze dlatego, że generalnie mój stosunek do MRN i jej zawodników jest chłodny. To fakt, że pokazali się z na prawdę dobrej strony na mistrzostwach, aczkolwiek to był tylko jeden turniej. Poza tym w Realu jest co najmniej 3 zawodników na tej pozycji, i nie powiedziałbym, że są oni słabsi od Khediry. Pewnie przesądzająca była niska cena zawodnika, który może mieć jakąś wartość medialną, jednak transfer oceniam jako całkowicie niepotrzebny. Minus dla zarządu
Jednak życzę mu, abyśmy byli z niego zadowoleni i abym po sezonie napisał, że zarząd zrobił świetnie ściągając go do nas.
5. Ricardo Carvalho
Mourinho prosi o obrońcę z uwagi na braki w kadrze. Problem ze ściągnięciem Maicona skutkuje tym, iż zaczynamy szukać stopera, zostawiając Ramosa na prawej obronie. W okresie przygotowawczym napotykamy także na kontuzje środkowych obrońców (Pepe, Garay i ostatnio Albiol), zarząd musi więc na gwałt kogoś ściągać. „Los pada” na doświadczonego Portugalczyka, z którym Mou pracował wcześniej w Chelsea. Trzeba przyznać, że nasz trener ma do niego słabość, gdyż chciał go ściągać także do Interu, jednak nie udało mu się to.
10 sierpnia 2010 roku za pośrednictwem oficjalnej strony Realu Madryt ogłoszono, iż 32-letni środkowy obrońca za sumę 8mln € trafił do stołecznego klubu z Chelsea. Zawodnik podpisał z klubem dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Obrońca był nam bardzo potrzebny, potrzebne było także doświadczenie, jednak 32 lata to nie jest na pewno piłkarz przyszłościowy. Miejmy nadzieję, że Mou wie, co robi, a jego „słabość” jest spowodowana tym, że Rici jest świetnym piłkarzem, który może nam bardzo pomóc. Transfer potrzebny, zobaczymy, czy udany.
6. Mesut Özil
Kolejny Niemiec z MRN w Madrycie. Będę musiał nauczyć się poprawnie wymawiać jego nazwisko
Gra zazwyczaj na pozycji za napastnikami jak Kaka, VdV czy sprowadzony Canales. Piłkarzy na tej pozycji u nas dostatek…
Można powiedzieć, że zaliczył rewelacyjny występ na mistrzostwach, przez co zdobył sobie pewną renomę, co zaskutkowało transferem. Wcześniej na pewno nie był tak znany i nie był brany pod uwagę, jako potencjalne wzmocnienie. 17 sierpnia 2010 Real Madryt potwierdził podpisanie kontraktu z Özilem. Do kasy Werderu Brema wpłynęło około 15mln €.
Warto przytoczyć dłuższą wypowiedź Mourinho:
„Özil to piłkarz, którego kontrakt wygasał w 2011 roku i mogliśmy kupić go za cenę znacznie niższą od jego rzeczywistej wartości rynkowej, która byłaby o wiele wyższa, gdy miał przed sobą dwa, trzy czy cztery lata kontraktu. Nie mogliśmy pozwolić uciec takiemu piłkarzowi w takich okolicznościach. On może grać w Realu Madryt przez kolejne dziesięć lat. Özil przypomina pod wieloma względami Sergio Canalesa, ale są to różni piłkarze. Z powodu kontuzji Kaki chcieliśmy mieć więcej możliwości. Zarówno Sergio, jak i Özil będą grali często.
W Werderze Brema Özil grał po lewej stronie. Później, po odejściu Diego do Juve, przesunął się za dwóch napastników. W reprezentacji Niemiec grał w zupełnie inny sposób. Ten zawodnik potrafi dostosować się do sposobu, w jaki pracujemy. Może grać nawet w środku boiska. Tam mam Lassa, Khedirę i Gago, aczkolwiek jego profil jest inny. Özil to piłkarz kreatywny i zawsze dobrze jest posiadać takich graczy. Moim zobowiązaniem jest sprawić, aby zarówno on, jak i Canales nie zatrzymali się w swoim rozwoju. Muszę im pomóc, aby wyciągnąć z nich cały ich potencjał.”
Dlatego nie będę podsumowywał tego transferu, zaufam trenerowi, on wie, co robi.
Odeszli:
W tym sezonie jednak transfery do klubu są jakby mniej ważne. Dużo ważniejsze dla historii są „odejścia”.
1. Christoph Metzelder
Środkowy obrońca w Realu Madryt w sezonach 2007-2010 zaliczył łącznie 23 oficjalne spotkania. Piłkarz zawsze solidny, jednak niepotrafiący przekonać do siebie kolejnych trenerów. W czasie gry w Madrycie stracił pozycję w reprezentacji Niemiec. Przeszedł za darmo do Schalke 04.
2. José María Gutiérrez Hernández znany jako Guti
O jego odejściu wiadomo było już w poprzednim sezonie. Piłkarz porzegnał się z kibicami SB już 2010.05.08 w 37. kolejce Primera División po rozgromieniu Athletic 5 : 1. Guti to wielka ikona Realu, przez 14 lat gry u nas rozegrał 517 oficjalne spotkania i strzelił dla nas 74 bramki. Piłkarz już dwukrotnie wcześniej był na wylocie, jednak wtedy nie doszło to do skutku. Teraz jest piłkarzem Beşiktaşu, gdzie życzymy mu wielu sukcesów. Z pewnością zapamiętamy naszego drugiego kapitana i będziemy mu wdzięczni, za to co zrobił. Będziemy go pamiętać także za jego nieprzeciętny i trudny charakter, za jego osobowość i talent, który mogliśmy podziwiać. Z poprzedniego sezonu będziemy go pamiętać głównie z pamiętnego meczu 20 kolejki z Deportivo gdzie po 18 lat odczarowane (głownie dzięki niemu) zostało Riazor. Będziemy pamiętać, jego „boskie” zagranie piętą, oraz jego niezwykle wzruszającą reakcję po trzeciej bramce. Trudno znaleźć słowa i trudno opisać myśli, jakie czuje się w związku z tą sprawą. Guti dziękujemy.
Pożegnalna kompilacja
3. El Grande Raúl González Blanco
Jeszcze trudniej znaleźć cokolwiek do powiedzenia odnośnie tej sprawy. Kibice Realu na zawsze zapamiętają ten dzień, oraz ten sezon. Prawdziwi Madridistas sezon zaczynają z płaczem. Po 16 latach gry opuszcza nas nasz wielki kapitan Raúl. Trudno się z tym pogodzić, trudno to zrozumieć. Dla wielu (w tym mnie) Real to Raúl i Raúl to Real. Trudno wyobrazić sobie, że teraz go z nami nie będzie. Madryt kochał Raúla za wszystko, co mu dawał, za to kim był, co dla nas zrobił. Rekordzista w liczbie strzelonych bramek dla Realu Madryt 741 meczów 319 bramek. Wielki kapitan, wielki sportowiec, wielka strata. Wraz z odejściem Raúla kończy się pewna era, nie tylko w Realu Madryt, ale także w całej piłce nożnej. Taka jednak była jego wola, odchodzi jako wielki piłkarz i takim z pewnością zostanie zapamiętany. Chciało by się napisać o wiele więcej, aby choć w pewnym stopniu oddać mu to co do niego należy, jednak trudno jest znaleźć odpowiednie myśli, trudno jest opisać co się czuje. Z pewnością jeszcze usłyszymy o Raúlu. Z całego serca będziemy mu kibicować w Schalke. El adiós del Capitán, ¡Gracias Raúl!
Pożegnalna kompilacja