Posts Tagged ‘ Castilla

Real Madrid 8:1 UD Almería

Pogrom na Estadio Santiago Bernabéu! Real Madrid 8:1 UD Almería! Piękne zakończenie sezonu!

Mecz warto było oglądnąć! Działo się w nim na prawdę wiele. Pełno było emocji sportowych, pięknych i składnych akcji czy ładnych technicznych zagrań. Byliśmy świadkami także wielu ‘niesportowych’ ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, rzeczy.
Już w czwartej minucie historycznego gola (bijącego rekord wszechczasów według nie-Marcowych śródeł) zdobył Cristiano Ronaldo. Pod koniec spotkania dołożył także drugie trafienie i z 40 golami jest samodzielnym liderem tej klasyfikacji. Nieprawdopodobne! I w pełni zasłużone. We wszystkich rozgrywkach strzelił łącznie bodaj 53 bramki!
W pięknym stylu pożegnany został Jerzy Dudek! Nasz bramkarz został w 78 minucie zmieniony przez debiutującego wychowanka po to, aby koledzy mogli ustawić mu szpaler a Bernabéu zgotować owacje na stojąco! Piękny gest!
Debiut zaliczył także inny zawodnik Castilli: Joselu, który to pierwszym dotknięciem piłki zdobył bramkę! Będzie to na pewno niezapomniany mecz dla młodego zawodnika!

4 – Cristiano Ronaldo
31 – Adebayor
33 – Uche
48 – Benzema
52 – Adebayor
63 – Benzema
73 – Adebayor
77 – Cristiano Ronaldo
87 – Joselu

Skład Królewskich (4-1-2-3):
Dudek (Jesús 78): Sergio Ramos, Pepe, Albiol, Arbeloa : Xabi Alonso : Özil, Kaká (Granero 60): Benzema (Joselu 85), Adebayor, Cristiano Ronaldo

Wypada krótko podsumować sezon. Według mnie był on udany. Fakt, nie zdobyliśmy mistrzostwa, ale zdobyliśmy Puchar Króla, zagraliśmy w półfinale Ligi Mistrzów. Z meczu na mecz stawaliśmy się coraz lepsi. Mou stworzył niesamowitą drużynę, która gra ładny dla oka futbol i jest w stanie rywalizować ze wszystkimi zespołami w Europie, strzelając przy tym grad bramek! Tak, Real gra ofensywnie. W 59 meczach zdobył 148 goli (na tę chwilę, druga(!) w tej katerogii FC Barcelona, po takiej samej ilości meczów ma goli 147 (ale jej został finał LM)). Następny sezon na pewno będzie lepszy! Żegnam się z wami, ale obiecuje, że niedługo napiszę coś więcej!

Najbliższym rywalem: UD Almería

W sobotę o 20:00 na Estadio Santiago Bernabéu Real Madrid podejmie UD Almeríę.

Przed nami ostatni mecz w sezonie. Sezonie, który był bardzo emocjonujący (ale na jego podsumowanie przyjdzie jeszcze czas), dużo bardziej, niż sama jego końcówka. Ten ostatni mecz jest jednak wyjątkowo pozbawiony sportowych emocji. O ile w ostatnich spotkaniach graliśmy z drużynami, które stoją na wysokim piłkarskim poziomie, o tyle teraz przyjdzie nam zagrać z zespołem, który przez cały sezon zdobył jedynie 30 punktów i od kilku kolejek jest pewny spadku do drugiej Ligi. Trudno więc zachęcać widzów mówiąc im, że będzie to piękne widowisko, nie, tym razem w ogólę nie należy na to liczyć.
Mimo, że mecz odbędzie się na SB, co wydawać by się mogło daje możliwość, aby kibice podziękowali zespołowi za piękny sezon, to Mourinho nie powołał bardzo wielu z nich grających w pierwszym składzie. Wolne dostali Argentyńczycy, Marcelo i dwóch bramkarzy: Casillas i Adán. Kibice podziękują dzisiaj Jerzemu Dudkowi za 4 lata w zespole. I my dziękujemy Jerzy!
Mecz warto oglądnąć także z tego powodu, aby zobaczyć, czy CR pobije historyczny rekord. Z pewnością zespół wyjdzie dla niego w mocnym składzie, a gdy rekord stanie się faktem, swoje szanse otrzymają zawodnicy z Castilli.

Lista powołanych:
Bramkarze: Dudek, Jesús;
Obrońcy: Carvalho, Pepe, Sergio Ramos, Arbeloa, Albiol;
Pomocnicy: Granero, Xabi Alonso, Özil, Kaká, Cristiano Ronaldo, Pedro León, Canales, Mandi;
Napastnicy: Adebayor, Benzema, Joselu;

Kontuzjowani: Lass, Khedira, Gago;
Nieobecni decyzją trenera: Casillas, Adán, Marcelo, Higuaín, Di María, Garay.

Przewidywany skład:
Dudek : Arbeloa, Albiol, Pepe, Sergio Ramos : Xabi Alonso, Granero : Pedro León , Kaká, Cristiano Ronaldo : Adebayor

Wszystko się kiedyś kończy… Jakiś sentymentalny jestem ;)

Najbliższym rywalem: Racing Santander

Real Madryt zagra z Racing Santander w ramach 27 kolejki La Liga. Królewskich o 21:00 zagości stadion Estadio El Sardinero.

To będzie drugi mecz w przeciągu trzech dni. Nie bez powodu o tym piszę, gdyż poprzednie spotkanie może mieć bardzo duży wpływ na losy tego meczu. Mecze co trzy dni na pewno bardzo męczą zawodników, ale nie o to nawet chodzi. Z jednej strony poprzednie spotkanie na pewno spowodowało duży zastrzyk pewności siebie. Wysoka wygrana bardzo dobrze wpływa na morale zespołu, strzelane bramki na morale napastników. Z drugiej jednak strony kontuzjowany został najlepszy strzelec Królewskich. Mowa tutaj o Cristiano Ronaldo, który na pewno nie zagra w dwóch nadchodzących ligowych spotkaniach. Real będzie musiał radzić sobie bez niego, a jak wiemy, w tym sezonie ligowym CR grał zawsze. Może być to więc duże osłabienie, mimo, że w swoich szeregach Królewscy mają wielu utalentowanych zawodników. Jednak o składzie nieco później.
Racing Santander lokuje się obecnie w środku tabeli, na 12 miejscu z 30 punktami. Jest to drużyna, która raczej walczy o utrzymanie, niż europejskie puchary. Trudno nazwać ją także klasową, w poprzednim meczu uległa Realowi aż 6:1, przegrała też z Barcą, Valencią czy Villarrealem. To powinien być łatwy mecz, różnica potencjałów jest duża. Jednak pamiętajmy, że Królewskim bardzo źle gra się spotkania wyjazdowe, zwłaszcza, jak przeciwnicy się bronią. A my musimy zdobyć 3 punkty, innego wyjścia z uwagi na ostatnią wygraną lidera nie ma.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Marcelo, Albiol, Pepe, Carvalho, Sergio Ramos, Casado;
Pomocnicy: Canales, Granero, Xabi Alonso, Özil, Di María, Pedro León, Álex;
Napastnicy: Benzema, Adebayor, Morata;

Kontuzjowani: Arbeloa, Garay, Gago, Khedira, Kaká, Higuaín, Cristiano Ronaldo;
Zawieszeni: Lass

Na pierwszy rzut oka rzuca się niezmiernie długa lista kontuzjowanych. Mourinho chyba nigdy nie miał aż takiego przesiewu wśród zawodników, zwłaszcza kluczowych. Co dziwne, do poprzedniego spotkania przystępowaliśmy z jedynie trzema kontuzjowanymi (teraz jednego z nich już nie ma). Crisitano Ronaldo i Gago złapali kontuzje w poprzednim meczu, Higuaín i Khedira wcześniej, Arbeloa i Garay na treningach. Ciekawsza jest sprawa Kaki, który nie jest kontuzjowany, ale dostrzegł swoje słabe przygotowanie kondycyjne w porównaniu z kolegami, więc poprosił o indywidualny plan powrotu do formy. Ma to swoje zalety i wady, niemniej trzeba mu przyznać, że jest wielki, gdyż ryzykuje niezwykle dużo. Zawieszony za kartki został Lass, więc z 4 defensywnych pomocników, jakich mamy do dyspozycji, został tylko Xabi Alonso, którego trzeba oszczędzać. Ciekawe, czy zagramy mimo wszystko dwoma, czy nie. Jest to tak czy siak duża szansa dla Granero.
Z uwagi na tak liczne absencje Mourinho powołał trzech graczy Castilli: Casado, Álex i Morate. Chciałbym ujrzeć w akcji szczególnie tego ostatniego, powinien dostać swoją szansę.
Jest 19 powołanych, odliczmy dwóch bramkarzy i mamy 17 zawodników. 11 gra w pierwszym składzie, więc mamy jedynie 6 rezerwowych. Co drugi zagra, jednak raczej na pewno nie będą to wychowankowie powołani po raz pierwszy (Casado, Álex). Morata ma więc duże szanse, choć mniejsze niż Pedro León, Canales czy Albiol.

Przewidywany skład (4-2-2-2):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo : Xabi Alonso, Granero, Özil, Di María : Adebayor, Benzema

Mecz na pewno warto oglądać, warto kibicować Królewskim.

Real Zaragoza 1:3 Real Madrid

Na La Romareda Real Madryt pokonuje gospodarzy. Real Zaragoza 1:3 Real Madrid.

Nie ma co ukrywać, że nie było to ciekawe i porywające widomisko. Przez dłuższy czas akcje obu zespołów były rwane. Jednak to Real Madryt dłużej utrzymywał się przy piłce. Początkowo Królewscy nie mogli się w ogóle odnaleźć na boisku i to gospodarze przeważali. Wszystko odmieniło się po kapitalnej akcji, po której bramkę zdobył Özil. Był to kolejny wzorowy kontryatak. Piłka do środka, kapitalne zgranie piętką przez Ronaldo do Marcelo. Ten popędził i przerzucił piłkę na wolne pole do Niemca, który bez problemów pokonał bramkarza. Druga bramka to wspaniały strzał z rzutu wolnego w wykonaniu Cristiano Ronaldo, przy którym bramkarz nawet niedrgnął. Natomiast trzecia bramka to lob w wykonaniu Di Maríi po podaniu Lassa. Dla przyzwoitości powiem, że straciliśmy z karnego, przy którym faulował Carvalho.

Było więcej szans, ale wyjątkowego pecha miał(ub wyjątkowo nieskuteczny był Benzema. Na pochwałę zasługuje natomiast to jak grał Lass, po prostu jak za dawnych lat lub jeszcze lepiej. Na pewno wywalczył sobie miejsce w składzie na mecz następny, niezależnie od tego jak będzie się czuł Khedira. Niesamowicie rozwija się także Marcelo. Cały mecz zwracałem na nich uwagę, bo w sumie niemal non-stop któryś z nich był w okolicach piłki. Oczywiście, CR również rozegrał dobry mecz i nieźle mu się układała współpraca z Benzemą, choć Francuz jakoś nie może się z drużyną zgrać. Na boisku pojawili się także Granero i Diarra, którzy przez ten krótki czas zaprezentowali się dość dobrze. Debiutował zawodnik Castilli, Morata i jakąś szanse na bramkę miał ;)

Skład Królewskich (zgodnie z przewidywaniami) (4:2:3:1):
Casillas : Arbeloa, Pepe, Carvalho, Marcelo : Lass, Xabi Alonso: Cristiano Ronaldo, Özil (Diarra 85), Di María (Morata 89): Benzema (Granero 79)

Wykonaliśmy swoje i zdobyliśmy trzy punkty. Dzięki nim chwilę pobędziemy sobie liderami ;) Tak, szukajmy pozytywów :)

Najbliższym rywalem: Real Zaragoza

Kolejnym rywalem Realu Madryt będzie Real Zaragoza. Mecz odbędzie się na stadionie La Romareda, lokalnym dla najbliższego rywala, w niedzielę o 19.00.

Real Zaragoza, a właściwie, dla Polaków, Real Saragossa, nie przechodzi obecnie przez swoje najlepsze momenty sezonu, a może nawet przez najlepsze momenty na przestrzeni ostatnich sezonów?. Zajmuje ostatnią lokatę dzięki 9 zdobytym punktom, które zawdzięcza jednej wygranej i sześciu remisom. Nastrzelał przy tym aż 13 bramek (nietrudno policzyć niż mniej niż 1 na mecz) oraz stracił 24 (więcej niż 1.5 na mecz).
„Jak pan ocenia Real Saragossa?
To drużyna, która na pewno nie zakończy sezonu na ostatnim miejscu. Mając na uwadze umiejętności zawodników, doświadczenie ich trenera i ogólną dynamikę tego klubu, nie wydaje mi się, aby mieli większe problemy z wyjściem z tej sytuacji. Oczywiście mamy nadzieję, że do tej przemiany nie dojdzie już jutro.”
W p oprzednim sezonie zajęli 14ste miejsce, jednak z Realem przegrali na wyjeździe 6:0 i u siebie 2:1. Nie powinniśmy się więc przesadnie martwić, raczej, jeżeli nie stanie się jakaś niesamowita sytuacja, to będzie łatwe zwycięstwo.
A jak wygląda sytuacja w naszych szeregach? Do szerokiego grona kontuzjowanych dołączył Serbio Ramos, wciąż kontuzjowany jest Khedira (o Kace już nie wspomnę, choć wraca w styczniu!). Jednak obie te kontuzje to w zasadzie nie jest duży problem. W miejsce Khediry wskoczy Lass, który poprzedni mecz zagrał wręcz wyśmienicie. Miejsce Sergio Ramosa zajmie Arbeloa, który, jak powiedział Mourinho, i tak by zagrał, niezależnie od tego, czy Ramos byłby kontuzjowany czy nie. Jak powiedział Mou, piłkarze muszą zdawać sobie sprawę, że miejsce w pierwszym składzie nie jest wieczne. Ale dla drużyny to tylko dobrze, jak jest rywalizacja, rośnie poziom umiejętności, a każdy powinien dostawać swoje minuty. Z kontuzją zmaga się także Dudek, wróci za 4 tygodnie. Jego miejsce w liście powołanych zajmie bramkarz Juvenilu A: Pacheco. Z rezerw zobaczymy także Moratę, który ostatnio nie dostał szansy na grę. Jednak i teraz Mourinho niczego mu nie obiecuje. Generalnie, Mou nawet nie wie, czy postawi na Benzeme, mimo, że zasłużył sobie na grę. Nie wie w jakim ustawieniu zagra drużyna (?).

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Pacheco;
Obrońcy: Arbeloa, Pepe, Albiol, Mateos, Carvalho, Garay, Marcelo;
Pomocnicy: Lass, Diarra, Granero, Xabi Alonso, Özil, Di María, Pedro León, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Morata;

Kontuzjowani: Dudek, Sergio Ramos, Gago, Khedira, Canales, Kaká, Higuaín;

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Pepe, Carvalho, Marcelo : Lass, Xabi Alonso: Cristiano Ronaldo, Özil, Di María: Benzema

Rywal, nie ujmując mu niczego, przez najlepsze chwilę nie przechodzi, a nawet jakby przechodził, to i tak trzeba by było go pokonać. Po 3 punkty!

Najbliższym rywalem: Valencia CF

Zapowiada się ciekawy pojedynek na Estadio Santiago Bernabéu. Real Madryt zmierzy się z Valencią CF. Wszystko odbędzie się w sobotę o 22:00 w ramach 14 kolejnki La Liga.

I przede wszystkim, należy zacząć od tego, że trzeba przestać myśleć o wpadce z Barceloną. Ot, stało się, i już, trudno. Valencia to trudny rywal i należy skupić się tylko na niej. To prawda, że po odejściu dwóch Davidów (Villi i Silvy) to już nie ten zespół co rok temu, ale tylko głupiec nie uzna ich za czołówkę ligi hiszpańskiej. W obecnym sezonie zgromadzili już 24 punkty i zajmują 5 miejsce, jednak bardzo niewiele dzieli ich od trzeciego (dokładnie trzy punkty). Od miejsca drugiego, czyli od Realu Madryt, dzieli ich punktów 8. Można więc łatwo wnioskować, że jak przegramy, to nie utracimy swojego miejsca w lidze, wysoce jednak prawdopodobne, że utracimy dystans do Barcelony. Jednak nie patrzmy na nich, róbmy swoje. W tamtym sezonie Valencia była trzecia, choć nie można powiedzieć, że była zaraz za nami, bo od drugiego miejsca dzieliło ją aż 25pkt. Dwa razy udało nam się wygrać, raz mniej (3:2), raz bardziej przekonująco (2:0). W tym sezonie Valencia gra mniej przekonująco, przegrała z Barceloną (1:2) i Sevillą (0:2), ze Villarealem (1:1) i Atlético Madrid (1:1) i poza wpadką z RCD Mallorcą, wszystkie pozostałe mecze ze słabszymi rywalami wygrała.
A Real co? Mecz przyjdzie nam zagrać w nienajlepszym (żeby nie powiedzieć najgorszym) momencie sezonu. Poprzednie i najbliższe mecze, to mecze z silnymi rywalami. Dodatkowo, poprzedni mecz przegraliśmy kompletnie bez stylu, ale to nie jest największy problem. W poprzednim meczu straciliśmy bowiem aż dwóch podstawowych obrońców, Ramosa i Caravalho, którzy sa zawieszeni za kartki. Kontuzji nabawił się Cristiano Ronaldo, ale pewnie uda mu się wyrobić na mecz. Kontuzjowany dość poważnie jest Higuaín, więc mamy tylko jednego napastnika, trzeba się zasilić Castillą. Może akurat Morata okaże się wielkim talentem dającym dużo drużynie i żaden transfer nie będzie potrzebny? Pozytywnym aspektem jest powrót Garaya, ale tak na prawdę, to kogo to obchodzi? I pewnie niedługo wróci Kaká, czekamy z niecierpliwością.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Arbeloa, Mateos, Garay, Pepe, Albiol, Marcelo;
Pomocnicy: Lass, Diarra, Khedira, Granero, Xabi Alonso, Özil, Di María, Pedro León, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Morata;

Kontuzjowani: Higuaín, Canales, Kaká, Gago;
Zawieszeni: Sergio Ramos, Carvalho;

Wiadomo, że nie zagra ta jedenastka co zwykle i wiadomo z jakich powodów. I po raz kolejny należy napisać, że to szansa dla Benzemy – może w końcu ją wykorzysta ;) Aż trzy zmiany w podstawowej jedenastce, ale miejmy nadzieję, że mamy równowartościowych zmienników (i ja w to wierzę).

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Albiol, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso: Cristiano Ronaldo, Özil, Di María: Benzema

Mourinho zawsze mówił, że nie można przegrać dwóch meczów z rzędu. Zobaczymy, jak się z tego wywiąże. Ale bądźmy pozytywnej myśli, poprzedni mecz, to wypadek przy pracy.

Najbliższym rywalem: Ajax Amsterdam

Przed nami przedostatni pojedynek w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ajax Amsterdam : Real Madrid, Amsterdam Arena, wtorek 20:45.

Trudno nie odnieść wrażenia, że to spotkanie nie wzbudza jakiś niesamowitych emocji, a właściwie, prawie wcale nie wzbudza emocji. Na dwie kolejki przed skończeniem rozgrywek grupowych Real już zapewnił sobie awans, a żeby wygrać grupę, potrzebuje w tych dwóch meczach zdobyć jedynie punkt. Oczywiście, nie oznacza to że nie będzie walczył o zwycięstwo, gdyż drużyny Mourinho zawsze wychodzą na boisko żeby wygrać, jednak trudno oczekiwać, żeby zawodnicy zostawili na boisku resztę sił, w walce o te, jakże nie istotne 3 punkty. Zauważmy także, jak wielu zawodników nie zostało powołanych na to spotkanie z powodu kontuzji (?). Mourinho zapowiedział także pewne rotacje. Czym więc zachęcić, zbudować atmosferę przed meczem? Powiedzieć, że żadna z innych drużyn Grupy G (w tym Ajax) nie zapewniła sobie awansu i z pewnością będzie próbowała to zrobić? A co to, za przeproszeniem, obchodzi kibica Realu Madryt? Ten brak emocji (albo niemożność dostrzeżenia ich), te wszystkie decyzje trenera o odpoczynku kluczowych graczy i rotacjach w dużej mierze spowodowany jest następnym meczem ligowym Królewskich, Grand Derbi. Więcej wyjaśnień nie trzeba. Dziękuję.
Przypatrzmy się jednak rywalowi, nie lekceważmy go. Obecnie Ajax, po 14 kolejkach ligi holenderskiej zajmuje 4 miejsce, tracąc 3 punkty do lidera i wyprzedzając o 3 punkty drużynę kolejną. Z pewnością liczą się w walce o tytuł i są jedną z sił ligi. Jest to drużyna, która strzela dużo bramek 33 tracąc przy tym bardzo mało 14. Ostatni ich mecz ligowy to bezbramkowy remis z liderem na własnym stadionie. Wynik może być mylący, dopóki nie przedstawi się statystyk rywala (PSV Eindhoven) – 39:10! Ajax strzelać bramki niewątpliwie umie, ponadto umie także świetnie bronić się przed na prawdę silnymi ofensywnie rywalami. W naszej grupie Ligi Mistrzów, dzięki wygranej z AJ Auxerre i remisowi z Milanem zajmują miejscę 3. Jeżeli poważnie myślą o awansie, to (zakładając wygraną Milanu) nie mogą z nami przegrać. No i co z tego?

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Arbeloa, Sergio Ramos, Pepe, Albiol, Mateos, Marcelo;
Pomocnicy: Lass, Diarra, Granero, Xabi Alonso, Özil, Canales, Di María, Pedro León, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Morata;

Kontuzjowani: Carvalho, Khedira, Higuaín, Kaká, Garay, Gago;

Trzech zawodników, normalnie grających w pierwszym składzie nie zostało powołanych ze względu na kontuzję. Nigdy nie zdarzały się aż 3 kontuzję na raz w meczu. Ba, zawodnicy niemal w ogóle nie odnosili kontuzji. Oczywiście wyrobią się na GD. Niech odpoczną. Do kadry wraca, krytykowany przez Mourinho za słabą grę, Canales i trzeba przyznać, że ma dużą szansę na pokazanie się na boisku w drugiej połowie. A 20-sto osobową listę powołanych uzupełnia zawodnik Castilli, Morata, jakieś szanse na grę także ma. A co do rotacji, jakie zapowiadał Mourinho? Wydaje się (tak donoszą media), że dwaj najwięksi architekci gry Realu Madryt, Xabi Alonso i Cristiano Ronaldo, rozpoczną ten mecz na ławce. Spodziewajmy się więc aż 5 rezerwowych zawodników od początku spotkania. Oczywiście, są to zawodnicy podobnej klasy i w tym sezonie często grający, jednak nie jest to pierwsza jedenastka. Ale to rozsądny krok, muszą się ogrywać, będą chcieli pokazać co umieją.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Albiol, Sergio Ramos, Marcelo : Lass, Granero: Pedro León, Özil , Di María: Benzema

Nie musimy wygrać tego meczu, jednak zaprezentujmy się z klasą i nie ułatwiajmy tego zadania rywalowi. Biała koszulka obliguje do walki o 3 punkty w każdym meczu.

Najbliższym rywalem: Atlético Madrid

Wielki hiszpański klasyk: derby stolicy. Dnia 7.11.2010 na Estadio Santiago Bernabéu o godzinie 21:00 – Real Madrid : Atlético Madrid!

Atlético Madrid w poprzednim sezonie zajęło 9 miejsce, co mogło by sugerować, że to słaby rywal. Dwukrotnie przegrali z Realem 3:2, co również mogło by sugerować, że nie są hiszpańską potęgą. W tym sezonie są z 14 punktami dopiero 6. Od 11 lat nie wygrali z Realem na Estadio Santiago Bernabéu. Statystyki te mogą być, i są, bardzo mylące. Atlético to zwycięzca Ligi Europy UEFA. Co więcej, mają kib postraszyć, Sergio Agüero czy Diego Fórlan to wielcy i niezwykle niebezpieczni napastnicy. Miejmy nadzieję, że nie będę musiał o nich wspominać w podsumowaniu meczu. Jednego możemy być jednak pewni, to będzie wielki piłkarski spektakl.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Isaac;
Obrońcy: Marcelo, Albiol, Arbeloa, Sergio Ramos, Pepe, Carvalho;
Pomocnicy: Khedira, Canales, Granero, Xabi Alonso, Di María, Özil, Cristiano Ronaldo, Pedro León, Diarra;
Napastnicy: Benzema, Higuaín;

Kontuzjowani: Garay, Dudek, Kaká;
Nieobecni decyzją szkoleniowca: Lass, Gago, Mateos;

Jest niespodzianka w liście powołanych. W miejsce kontuzjiwanego polskiego bramkarza wskakuje bramkarz Castilli, Isaac. Ponadto na liście powołanych nadal nie ma Lassa, który chwilę temu poradził sobie z kontuzją. Nie ma także Gago, który dopiero co wraca. Co do przewidywanego składu: rywal jest trudny, dlatego zagramy najlepszym, co mamy, czyli bez zmian. Możemy się także spodziewać, że w trakcie meczu do składu wskoczy Benzema i Pedro León, którzy są naszymi czarnymi koniami ;)

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso: Cristiano Ronaldo, Özil , Di María: Higuaín

Wszelkie statystyki mówią, że powinniśmy wygrać, ale pamiętajmy, to derby, mecze, które rządzą się swoimi prawami. Także trzymajmy kciuki i nie straćmy lidera!

Najbliższym rywalem: Real Murcia

Przed nami pierwszy mecz Królewskich w tegorocznej edycji Pucharu Króla. Rywalem będzie drużyna z Segunda División B, Real Murcia. Mecz już we wtorek o 20:00 na Estadio Nueva Condomina w Murcji.

Puchar Króla nigdy nie budził wilkich emocji zarówno wśród kibiców, jak i pośród samych zawodników. Real Madryt ostatni raz wygrał w tych rozgrywkach aż 17 lat temu! Jednak w tym roku, po przyjściu Mourinho ma się to zmienić. Real będzie walczył na wszystkich frontach, nie ostrzędzając ważnych zawodników w kluczowych momentach pucharu. Oczywiście, rezerwowi dostaną tutaj więcej minut i szans na pokazanie się. Wiadomo jednak, że od pierwszych minut w składzie pojawią się Marcelo, Cristiano Ronaldo i Casillas. Real Madryt jednak nie chce się skompromitować tak jak rok temu, gdy został wyeliminowany przez AD Alcorcón, drużynę z Segunda División B, po wynikach 4:0, 0:1. Mourinho już groził, że jeżeli tylko jego zawodnicy zrobią coś podobnego co Pellegriniemu, to będą dla niego martwi. Powiedział, że jeżeli zawodnicy nie podołają z trzeciligową drużyną, to nie mają czego szukać w poważniejszych spotkaniach, w ramach ligi czy Ligi Mistrzów, a jak przegrają, to w sobotnim meczu wystawi zawodników Castilli. Dodał jednak, że całkowicie w nich wierzy. Możemy być więc niemal pewni, że motywacja wśród piłkarzy jest na wysokim poziomie, zwłaszcza, że Mourinho zaznaczył, że od tego meczu zależy w dużej mierze skład na mecz sobotni. Wiadomo bowiem, że na takie mecze z motywacją trudno.
Real Murcia, po bardzo słabym poprzednim sezonie, gdzie w Segunda División zajął 20 miejsce został zdegradowany do Segunda División B. Dla niewtajemniczonych dodam, że jest to trzecia liga hiszpańska i jest podzielona na 4 grupy. Real Murcia wylądował w grupie 4 i całkiem dobrze sobie tam radzi. Obecnie, po 10 meczach zdobył 22 punkty co czyni go liderem tej klasyfikacji. Trzeba dodać, że w lidze w tym sezonie jeszcze nie przegrali. Niewielu pewnie pamięta, że Murcia w 2007/2008 grając w Primera División potrafiła na swoim stadionie zabrać punkty takim drużynom jak Atlético Madrid (1:1), Sevilla FC (0:0) czy nawet nam (1:1). Miejmy jednak nadzieję, że nic z tych rzeczy się nie wydarzy, od tego czasu zmieniło się bowiem w obu ekipach, a przede wszystkim w Realu Madryt, bardzo wiele. Liczymy więc na wysokie zwycięstwo.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Jesús Fernández;
Obrońcy: Sergio Ramos, Albiol, Arbeloa, Pepe, Mateos;
Pomocnicy: Granero, Diarra, Di María, Canales, Pedro León, Khedira, Juanfran, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Higuaín;

Kontuzjowani: Kaká, Garay, Gago, Lass;
Nieobecni decyzją trenera: Dudek, Marcelo, Carvalho, Xabi Alonso, Özil;

Mourinho, jak zapowiedział, dał odpocząć kilku zawodnikom z podstawowego składu, tj. Carvalho, Xabi Alonso, Özil. Odpoczynek dostał także Marcelo, który niby miał grać w tym meczu, ale na czas wykurował się Sergio Ramos. Dziwi także brak powołania dla Dudka, który był zawsze podstawowym bramkarzem Realu w rozgrywkach w ramach Pucharu Króla. Bramki Relau będzie więc strzegł nie kto inny, jak kapitan Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii: Iker Casillas.
Cieszy także to, że po kontuzji wraca Sergio Ramos. Szkoda tylko, że kontuzji nabawił się Lass, który miał duże szanse na grę. Jednak jak zaznaczył Mourinho, to nie jest problemem dla Realu Madryt.
Na liście powołanych znaleźli się gracze Castilli: Jesús Fernández i Juanfran.
Teraz przyjżyjmy się troszke składowi, jak trener może wystawić. Nie wydaje mi się, aby trener zmieniał ustawienie specjalnie na mecz przeciwko trzeciligowej drużynie. Powinien, i tak zrobi, zagrać w tym samym ustawieniu i pozwolić się w nim ograć rezerwowym zawodnikom. Tak więć będzie to 4-2-3-1.
Teraz tylko kto zagra? Bramka obstawiona. W obronie trener postawi na zawodników, którzy w poprzednim sezonie tworzyli podstawowy blok defensywny. Ci zawodnicy rozumieją się ze sobą bardzo dobrze, nie ma mowy o braku zgrania. Obrona więc będzie bardzo pewna. Pewny jest także atak, gdyż Mourinho obiecał, że da Benzemie szansę, a nie wydaje mi się, żeby chciał go ustawiać na pomocy. Teraz popatrzmy na linię pomocy. Pewne miejsce ma w niej Cristiano Ronaldo. Ale co dalej? Zakładając, że Higuaín także mógłby grać jako jeden z pomocników, mamy do wybrania 4 zawodników z 8. Jest więc prawdziwy dylemat co zrobić. W ofensywnie pewnie zagrają Canales oraz Pedro León, aby nie meczyć Di Maríi czy Higuaína. Co prawda mógłby tutaj zagrać także Granero, ale nie wiadomo, czy nie zagra nieco bliżej własnej obrony. No i właśnie tutaj rodzi się pytanie, jak będzie wyglądać defensywna pomoc Realu Madryt? Mamy dwie możliwości: Khedire z Granero lub Khedire z Diarrą. Jeżeli zagra Diarra, Khedira będzie miał zadania takie, jakie typowo ma Xabi Alonso, a Diarra będzie po prostu czyścił. Jeżeli zagra Granero, to Granero dostanie za zadanie rozgrywanie piłki i kreowanie akcji w środku pola a Khedira dostanie zadania stricte defensywne. Wolałbym, żeby wybrana została opcja druga, jako że uważam, że Diarra w tym zespole już długo nie pociągnie, więc lepiej dać więcej minut Granero. Szkoda braku Lassa, gdyż gdyby był zdrowy, to pewnie zagrałby w tym meczu oraz w meczu z Hérculesem.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Sergio Ramos, Albiol, Pepe, Arbeloa : Khedira, Granero : Canales, Pedro León, Cristiano Ronaldo: Benzema

Mourinho zawsze mówił, że warto rozstrzygać pojedynki pucharowe już w pierwszym meczu, więc do dzieła!

Najbliższym rywalem: Levante UD

25.09.2010 20:00, Ciutat de València, rywal Levante Unión Deportiva. Do meczu podchodzimy jako liderzy, liczą się tylko trzy punkty. Czekamy na dobry styl i dużą ilość bramek. Może tym razem idąc zgodnie z tendencją będzie ich aż 4?

Levante UD to klub z hiszpańskiej dolnej półki. Nawet prezes klubu uważa, że głównym celem Levante jest utrzymanie się w lidze. Nie wyklucza oczywiście zwycięstwa z Realem Madryt, twierdząc, że te trzy punkty smakowały by jak każde inne. Trener Luis García, były rojiblanco (choć oczywiście były jest tutaj w cudzysłowie) nie przyjąłby z góry danego remisu, gdyż jak twierdzi, w sporcie wszystko jest możliwe. I nie ma im się co dziwić, trzy punkty są im wyjątkowo badzo potrzebne. Obecnie ze swoim dorobkiem 3 punktów i -6 bramek zajmują 18 miejsce w Primera División, czyli są w strefie spadkowej. Oczywiście, nie jest to żadna niespodzianka. Levante UD, w swoim ostatnim sezonie w Primera División (2007-2008) zajęło miejsce ostatnie, gromadząc 26 punktów przy bilansie -42. Trudno więc powiedzieć, że nie jest to drużyna słaba. Do tego, jak podają media, Luis García nie będzie mógł skorzystać z kilku swoich kluczowych graczy. Będzie im niezwykle trudno wygrać mecz, ale to nie znaczy, że nam będzie niezwykle łatwo.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Sergio Ramos, Marcelo, Arbeloa, Mateos;
Pomocnicy: Khedira, Lass, Granero, Xabi Alonso, Diarra, Pedro León, Di María, Özil, Cristiano Ronaldo, Juan Carlos;
Napastnicy: Benzema, Higuaín;

Kontuzjowani: Garay, Albiol, Canales, Gago, Kaká;
Pauzujący za kartki: Pepe;

Jak wiemy, za czerwoną kartkę pauzuje Pepe. W jego miejsce wskakuje zawodnik Castilli, Juan Carlos. Dzięki temu (albo raczej przez to) w 20-osobowej kadrze jest tylko 5 obrońców i aż 10 pomocników, co powoduje, że Juan Carlos, mimo słabego przeciwnika, raczej nie może liczyć na debiut. Wśród powołanych jest Diarra, on też na niewiele może liczyć. Szkoda, że nadal nie wraca nikt z kontuzjowanych.
Zawodnicy są na pewno bardzo zmęczeni, ale do większych rotacji nie dojdzie. Mourinho twierdzi, że zespół jest obecnie w fazie konstrukcji, w której rotacje nie są wskazane i nie wymieni 3-4 piłkarzy. Jeżeli dojdzie w ogóle to jakiejkolwiek nieprzymuszonej zmiany w pierwszej jedenastce, to będzie to zmiana na pozycji defensywnego pomocnika. Tak więc jedyne co jest niewiadome, to czy Lass czy Khedira. Możemy także liczyć na dłuższy występ Benzemy, gdyż jak stwierdził Mourinho „coraz bardziej my się podoba jego mentalność” oraz „zasługuje na więcej szans”.

Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Sergio Ramos, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso: Cristiano Ronaldo, Özil , Di María: Higuaín

Nie ważne kto wybiegnie w pierwszym, ważne są 3 punkty. Nie ważne kto wybiegnie w pierwszym składzie, faworytem są Królewscy. Gramy po Valencii, więc będziemy wiedzieć, ile bramek trzeba strzelić, żeby pozostać liderem.