Real Madrid 2:0 AC Milan
Real Madryt, w hicie 3 kolejki grupowej Ligi Mistrzów, ponuje AC Milan 2:0. Królewscy z kompletem punktów, 5 strzelonymi bramkami i żadną straconą są liderem grupy G.
To spotkanie miało pokazać, czy Real jest już na tyle silny, aby skutecznie rywalizować z europejskimi potęgami. I pokazało. Wszyscy kibice przybyli na Estadio Santiago Bernabéu z pewnością nie żałowało pieniędzy wydanych na bilety.
Królewscy potrzebowali jedynie 15 minut na zaaplikowanie rywalom dwóch bramek. Mecz rozstrzygnął się w 60 sekund, między 13 a 14 minutą. W 13 piękną bramkę z wolnego strzelił Cristiano Ronaldo. Piłka uderzona z prędkością 106km/h znalazła lukę w murze, który jakby rozpadł się na pół. Bramkarz oczywiście nie miał żadnych szans. Królewscy poszli za ciosem, po wznowieniu przez Milan szybko przejęli piłkę. Wspaniałą szarżą popisał się Cristiano Ronaldo. Wpadł pod pole karne i wyłożył piłkę do Özil. Ten szczęśliwie uderzył i piłka po odbiciu od obrońcy wpadła do bramki. Mecz ułożył (a może rozstrzygnął?) się więc bardzo szybko. Obie drużyny oczywiście szukały jeszcze swoich okazji. Trzeba zauważyć, jak gładko piłkarze Realu przedostawali się pod pole karne Milanu, niemal tak, jakby nie było tam obrońców. Odrobina więcej szczęścia czy opanowania niektórych zawodników, a wynik mógłby być pokaźniejszy. Milan oczywiście też miał swoje szanse. Gdyby nie to, że bramki Realu Madryt broni najlepszy bramkarz na świecie, to Pirlo zdobyłby wspaniałą bramkę z rzutu wolnego. Widząc postawę Ikera Casillasa, zawodnikom Milanu musiało się odechciewać grać.
Cały zespół zasłużył na dużą pochwałę. Zespół coraz bardziej gra jak kolektyw, coraz lepiej rozumie się w ataku i coraz lepiej broni. Ogromna w tym zasługa Mourinho, który dobrze poukładał drużynę i nauczył piłkarzy, że to właśnie drużyna jest najważniejsza, a nie indywidualne osiągnięcia jednostki. Trzeba także pochwalić Cristiano Ronaldo, który ponownie zalicza i gola i asystę, oraz tradycyjnie Özila. Ze smutkiem stwierdzam, że na pochwałę zasługuje także Casillas, oby takich meczy było jak najmniej.
Skład Królewskich (zgodnie z przewidywaniami) (4-2-3-1):
Casillas : Arbeloa, Pepe, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso : Di María (Granero 87), Özil (Lass 84), Cristiano Ronaldo: Higuaín (Benzema 89)
Skład zgodnie z przewidywaniami, zmiany również takie, jakich można się było spodziewać.
Real Madryt liderem grupy G, a za dwa tygodnie rewanż na San Siro, z tym że nam do pełni szczęścia wystarczy tam remis.
PS. Chciałbym podziękować Bartkowi, Łukaszowi i Rafałowi, z którymi miałem przyjemność oglądać mecz.
21 lat - kibic Realu Madryt