Wielkiej bitwy o Hiszpanię ciąg dalszy, tym razem równocześnie o Europę. Na Estadio Santiago Bernabéu Wielki Klasyk, wyjątkowo wielkie Grand Derbi. Real Madrid : FC Barcelona – środa 20:45 w ramach Półfinału Ligi Mistrzów.
3 bitwa z Wielkiej Wojny przed nami. Teraz zagramy o coś bardzo cennego, najbardziej prestiżowego w piłce nożnej, o Ligę Mistrzów (a dokładniej o to, kto jej nie zdobędzie, bo gramy o wejście do finału). FC Barcelona w końcu pokaże nam jak się gra w piłkę. Zdaniem wielu kibiców Barcelony, ta jeszcze tego nie zrobiła, gdyż w Pucharze Króla wyłożyła się celowo, jako że kompletnie nie zależało jej na tym mało wartym trofeum… O biedny klubie, który w swojej niewątpliwej wielkości masz tak małych kibiców, szczerze Ci współczuje! Wraz z mnogością sukcesów dostałaś ‘gratis’ całą mase ‘pseudokibiców’ psujących Ci reputacje, nie rozumiejących co to znaczy: „więcej niż klub”. A i Twoi zawodnicy powoli przestają rozumieć. Zdaniem ekspertów tylko Barcelona wie, jak się gra w piłkę, a Real ten sport właśnie teraz skutecznie zabija. Zdaniem niektórych ekspertów grę w piłkę niemalże definiuje się tym, jak gra Barcelona. W tym meczu pójdzie więc o coś więcej, pójdzie o przerwanie rzekomej hegemonii Barcelony, która nie jest Mistrzem Europy, ale tylko przez przypadek. Dopiero teraz pokażą jak się gra, przecież wygrali wtedy gdy chcieli 5:0!
FC Barcelona nie jest teraz na szczycie swoich możliwości, to wiedzą wszyscy. Trener troszkę źle z tym szczytem wycelował w tym sezonie i Barca jest niewątpliwie pod kreską. W dodatko nękają ją bardzo dotkliwe kontuzje, na które to pewnie wielu ewentualną porażkę zwali… Kontuzje nękają wszystkich a o wielkości drużyny świadczy też szerokość kadry. Real w tym aspekcie ewidentnie jest dużo do przodu, o czym świadczy fakt, jak ofensywnie grało jej rezerwowe trio z Valenci, którego to raczej na pewno nie zobaczymy w pierwszym składzie. Real jest też raczej wysoko z formą, ale ma prawo, bo przecież nie gra w piłkę, nie gra pięknie, a jedynie zdobywa wyniki, więc czym tu się męczyć? Barca zagra, mimo braków w składzie, jak zwykle, swoją dobrą i piękną piłkę, gdyż inaczej grać nie umie. Real może po raz kolejny zaskoczyć, może wyjść defensywnie a kończyć ofensywnie, gdyż ma szeroką kadrę i umie dostosowywać się do przebiegu spotkania. A i trenera ma zupełnie innego, dokonującego, wydaje się, o wiele lepszych dla drużyny zmian.
Bitwa zaczęła się na konferencji, rękawicę rzucił Mourinho. Guardiola jednak poddał się bez walki, wiedząc, że niewielkie ma szanse w tej kwestii, dodając, że wszystko rozegra się na boisku, ironicznie sygnalizując, że niekoniecznie 11:11. Tak, taka jest prawda, wszystko może się wydarzyć, te drużyny to dwie najlepsze ekipy w tej chwili i tylko głupiec nie odda należnej wielkości przeciwnikowi. Tylko głupiec może być czekolokwiek pewny, prócz tego, że czeka nas pełne emocji widowisko, najpierw na Estadio Santiago Bernabéu, a potem na Camp Nou. Otoczka jest niesamowita. Jesteśmy gotowi! Hala Madrid!
Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Pepe, Sergio Ramos, Marcelo, Arbeloa, Albiol, Garay;
Pomocnicy: Lass, Granero, Xabi Alonso, Kaká, Di María, Özil;
Napastnicy: Cristiano Ronaldo, Benzema, Higuaín, Adebayor;
Kontuzjowani: Khedira, Gago;
Zawieszeni: Carvalho;
Nieobecni decyzją trenera: Pedro León, Canales;
Mourinho powołał wszystko najlepsze co miał. Niestety, nie ma z nami doświadczonego Carvalho… To duża strata w obronie. Nie ma też Khediry, jest natomiast Lass. Tak więc cała defensywa jest niemal pewna. Z przodu mamy tylko trzy miejsca. I choć świetnie grało trio z Valencii, raczej nikt z nich nie dostanie szansy od początku, a kibice bardzo chcieli by Kaki. Jest też znikoma szansa dla Adebayora od początku, jednak potem, kto wie? Ja widzę Kakę mimo wszystko! On wiele nam dzisiaj da!
Przewidywany skład (4-3-3):
Casillas : Arbeloa, Sergio Ramos, Albiol, Marcelo : Lass, Pepe, Xabi Alonso : Özil, Cristiano Ronaldo, Kaká
Z uwagi na wielki szacunek i rangę meczów podam także skład, jaki przewidywany jest dla naszego rywala:
FC Barcelona (4-3-3):
Valdés : Alves, Mascherano, Piqué, Puyol : Xavi, Busquets, Keita : Pedro, Messi, Villa
Wielkie problemy w kadrze mają nasi rywale: brak Iniesty, brak lewych obrońców… ale to nie są nasze problemy, na szczęście. Mimo, iż ustawieni jesteśmy tak samo (4-3-3) a pośród środkowych pomocników dwóch to fighterzy, a jeden to rozgrywający, to my zagramy ultradefensywnie, a oni pięknie ofensywnie, jak zwykle! Tacy są filozofowie futbolu!
Nie patrzmy na statystyki. Wspierajmy drużynę, dzisiaj o 20:45!