Najbliższym rywalem: RCD Espanyol
Jutro do stolicy Hiszpanii przyjedą piłkarze z Barcelony, RCD Espanyol (Real Club Deportivo Espanyol de Barcelona), aby dokładnie o godzinie 22:00 wyjść na murawę Estadio Santiago Bernabéu i stoczyć ligowy bój o kolejne punkty z piłkarzami Królewskich. Królewscy muszą wygrać, to oczywiste. Muszą jednak grać w pięknym stylu, aby znowu nie narazić się na gwizdy wymagających kibiców.
RCD Espanyol w poprzednim sezonie zajął 11 miejsce w lidze. Obecnie są 7 mając tyle samo punktów, co inna drużyna z Barcelony, czyli 6. Nie jest to więc słaby przeciwnik, choć dla Królewskich niezwykle łaskawy. W poprzednim sezonie zdobyliśmy dzieki nim komplet punktów, wygrywając 3:0 i 3:0. Dla porównania nasz odwieczny rywal FC Barcelona na swoim stadionie wygrał tylko 1:0, by potem na stadionie Espanyolu zremisować 0:0 i stracić punkty. Z Espanyolem łączy nas jedno: odwieczna rywalizacja z FC Barceloną. Złośliwi twierdzą, że łączy nas coś więcej, gdyż zawodnicy Espanyolu grają z Realem bardzo słabo, a grając z Barcą gryzą trawę od początku, do końca spotkania. Cóż… Nam pozostaje mieć nadzieję, że coś w tym jest, i że po raz kolejny nie będą starali sprawić nam wielu kłopotów.
Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Dudek, Adán;
Obrońcy: Carvalho, Sergio Ramos, Pepe, Marcelo, Arbeloa, Mateos;
Pomocnicy: Khedira, Lass, Granero, Xabi Alonso, Diarra, Pedro León, Di María, Özil, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Higuaín
Kontuzjowani: Garay, Albiol, Canales, Gago, Kaká;
Z listy powołanych wyskoczył Canales, który nabawił się kontyzji kostki. W jego miejsce Mourinho powołał Diarrę, który i tak raczej nie ma szans na grę. Niestety, pomimo iż Albiol wrócił już do trenowania z drużyną, to trener uznał, że nie jest jeszcze w pełni gotowy.
Intensywność meczów w ostatnim czasie jest bardzo duża, dlatego z pewnością dojdzie do zmian, zwłaszcza iż w poprzednim meczu zawodnicy wyglądali na zmęczonych i po prostu nie zachwycili. Ciekawym jest również pytanie, czy Mourinho w końcu ściągnie któregoś ze swoich dwóch, niezwykle nieskutecznych ostatnio napastników i da szansę Benzemie. Nie szło także Sergio Ramosowi na prawej obronie. Widocznie nie był w pełni sił po lekkiej kontuzji. Utalentowanych zawodników jest dużo, powinien odpocząć. Do zmian w składzie na pewno dojdzie, na pewno będziemy też świadkami 3 zmian w trakcie meczu, które przyjdą raczej wcześniej, niż jak dotychczas około 80 minuty. Jednak będziemy pewnie grali w ustawieniu 4-2-3-1, które łatwo przechodzi w 4-4-2 czy 4-3-3.
Przewidywany skład (4-2-3-1):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo : Khedira, Xabi Alonso: Cristiano Ronaldo, Özil , Di María: Benzema
Nie ważne kto wybiegnie na murawę Estadio Santiago Bernabéu, Królewscy u siebie muszą wygrywać. Muszą zdobyć 3 punkty.
21 lat - kibic Realu Madryt