Posts Tagged ‘ skład królewskich

Atlético Madrid 1:2 Real Madrid

W Madrycie niepodzielnie rządzą Królewscy! Kolejne derby na plus. Atlético Madrid 1:2 Real Madrid na Estadio Vicente Calderón.

Mecz zapowiadano na hit kolejki i z pewnością takim był. Dużo walki, wiele okazji do strzelenia gola, ładna, składna i techniczna piłka z obu stron. Takie mecze aż chce się oglądać. Od początku Królewscy rzucili się do ataku, a już w 11 minucie trzecią okazję Królewskich wykorzystał, będący w fenomenalnej formie, Karim Benzema. Potem przebudzili się gospodarze i ruszyli z nawałnicą na naszą bramkę. Gdyby nie świetna dyspozycja Casillasa, to bardzo szybko oglądalibyśmy gola wyrównującego, jednak nasz portero również jest w niesamowitej formie (w całym meczu naliczyłem około 11 jego poprawnych/dobrych/świetnych/niesamowitych interwencji)! Drugiego gola zdobył jednak w 33 minucie Real po świetnej drużynowej akcji. Zakończyła się ona wpadnięciem w pole karne przez Marcelo, wyłożeniu piłki do Özila i znakomitym technicznym strzałem pod poprzeczkę. Królewscy w miarę kontrolowali przebieg spotkania do przerwy, tworząc przy tym kilka okazji. Druga połowa zaczęła się od mocnych ataków Atlético, które nic nie wnosiły, oraz od odpowiedzi Realu, które też nie zmieniały wyniku. Zrobiło się nawet sennie i gdy myślałem, że tak już się skończy, dodatkowych emocji w 86 minucie dostarczył nam Agüero, strzelając bramkę na 1:2. Wynik już nie uległ zmianie.

Skład Królewskich (4-3-3):
Casillas : Sergio Ramos, Pepe, Carvalho, Marcelo : Xabi Alonso, Lass (Arbeloa 82), Khedira : Cristiano Ronaldo (Di María 73), Benzema (Adebayor 70) , Özil

Po kolejce tej nic się więc nie zmienia, tak jak wszyscy przypuszczali… Choć było blisko, żeby się zmieniło.

Real Madrid 2:0 Sevilla CF

Real Madryt pokonuje u siebie Seville 2:0 i awansuje do finału Copa Del Rey w którym zmierzy się z FC Barceloną.

To jest już faktem. Kolejne Grand Derbi przed nami. Tym razem o tytuł.
A co do meczu, niestety, pierwszy raz od dłuższego czasu nie mogłem go obejrzeć, gdyż sam oddawałem się piłkarskim umiejetnościom. Żałowałem bardzo, gdyż mecz zapowiadał się, w tych 30 minutach, które oglądnąłem, bardzo ciekawie. Świetnie spisywał się Benzema.
Żałuje tym bardziej, że ominęły mnie dwie bramki, pierwsza Özila a druga Adebayora, strzelona, jak na środkowego napastnika przystało. Więc

Skład Królewskich (4-2-3-1):
Casillas; Sergio Ramos, Albiol, Carvalho, Arbeloa; Xabi Alonso, Khedira (Lass 91); Di María, Özil (Granero 88), Cristiano Ronaldo; Benzema (Adebayor 84)

Real na pewno zaliczył dobre zawody i awansował. Gramy w finale.

Najbliższym rywalem: Osasuna Pampeluna

Wracamy na ligowe stadiony. O godzinie 19:00 Królewscy stawią się na Estadio Reyno de Navarra aby rozegrać mecz z Osasuną Pampeluną.

Mecz zapowiada się bardzo emocjonująco. Stadion ten, jest bowiem dla Królewskich niezwykle niewygodny. W ostatnich dwóch meczach Królewscy zdobyli na nim tylko jeden punkt. W sytuacji, w której się teraz znajdujemy, inna możliwość niż 3 punkty nawet nie wchodzi w gre. FC Barcelona ma obecnie 7 punktów przewagi, więc aby trzymać dystans musimy zdobyć te 3 punkty i tyle. Pomimo trudnego miesiąca i meczów co 3 dni zawodnicy Realu Madryt muszą wspiąć się na szczyt swoich możliwości i po prostu pokonać rywala, zostawiając sobie przy tym siły na rewanż w ramach Pucharu Króla. Zadanie to niełatwe, mimo, że Osasunie w tym sezonie się nie wiedzie i jest dopiero 17. Przypomnijmy, że w poprzednim meczu wygraliśmy tylko 1:0 a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w drugiej połowie Carvalho. Teraz nie chcemy aż takich emocji. Chcemy zwycięstwa.

Lista powołanych:
Bramkarze: Casillas, Adan, Mejías;
Obrońcy: Arbeloa, Albiol, Sergio Ramos, Carvalho, Garay;
Pomocnicy: Lass, Gago, Khedira, Xabi Alonso, Di María, Özil, Pedro León, Granero, Canales, Kaká, Cristiano Ronaldo;
Napastnicy: Benzema, Adebayor;

Kontuzjowani: Dudek, Pepe, Higuaín, Marcelo;
Nieobecni decyzją trenera: Mateos;

Popatrzmy jakich piłkarzy powołał Mourinho. Jest to na pewno bardzo interesująca kwestia. Tym którzy zapomnieli, przypominam, że właśnie kończy się zimowe okno transferowe, w którym to Królewscy dokonali dwóch zmian. Oczywiście napiszę o tym kiedyś więcej, po zamknięciu, jak już będzie pewne, że nic więcej się nie wydarzy. Teraz jednak zwróćmy uwagę na napastników. Mourinho dostał swoją 9, która będzie grała z 6 na plecach. Adebayor . Już znalazł się wśród powołanych. Szanse na gre ma jednak znikome. Jak widać, nigdzie nie ma nazwiska Diarry, który opóścił Real, gdyż po sprowadzeniu Togijczyka nie było już dla niego miejsca. Także mamy jednego napastnika więcej i jednego środkowego pomocnika mniej. Kadra się normuje. Niepowołani zostali kontuzjowani gracze oraz Mateos. Marcelo w zasadzie nie jest kontuzjowany, jest po prostu przeziębiony i nie zdążył się wykurować. To nic poważnego.
Z Mourinho skład przewidzieć niezwykle trudno. Przy Pellegrinim wszystko było oczywiste. A Mou uwielbia zaskakiwać. Dlatego często przewidywania nie sprawdzają się nawet o 2-3 graczy. Najbardziej prawdopodobna jest jednak żelazna jedenastka, a więc:

Skład Królewskich (4-2-3-1):
Casillas : Sergio Ramos, Carvalho, Albiol, Arbeloa : Khedira, Xabi Alonso : Cristiano Ronaldo, Özil, Di María : Benzema

I jak tu nie mówić o silnym składzie, jak na ławce będzie siedział świetnie grający ostatni Lass, czy chociażby Kaká. Na pewno wartościowych zmienników mamy. Będzie dobrze. Więc po 3 punkty.